w maluszkowym świecie (part one)
wczoraj byłaś inna
zamotana jak kłębek
marzeń na rynku w małym mieście
gdzie fruwały gołębie
zobaczył się świat
drobnych wzruszeń pokornie
schowanych pod kołdrą z gwiazd
więc inne to historie
na rynku w małym mieście
ciche jak lasy bez wiatru
gdzie czas to profanum nieznośne
lecz miłość
jest sacrum
ukryte w torebce za fajką
przekleństwem znaczone
lub bajką
Następne części: w maluszkowym świecie (part two) W maluszkowym świecie (part three)
Komentarze (10)
Nie będę się wgłębiać, interpretować, wierszyk jest zwyczajnie uroczy. Pozdrawiam.
Uśmiechnięte 5
Dzięki.
Dwójka jest wierszem białym, a trójka to opko. :)
Trzecia zwrotka ok, reszta mi się kompletnie nie podoba. Poodrywane, jakby różne ubrania (formy) krzywo wisiały na tym samym sznurku. Nie bierz do siebie (albo bierz), ale nie siadło zupełnie.
Pozdrox
Się zdarza.
Nie każdemu siądzie.
Eee... ciekawe fiksacje niekoniecznie muszą być rozumnością muszą. Szczególnie przy jakichś teges, czy z niedzielnymi przypadłościami.
Na koniec, to mi się nieznośnie wiązało z; "Opowiem ci bajkę jak kot palił fajkę..." :)) Pozdro
Eee... jakoś jaśniej Freja, bo ta niedziela to nie bardzo ten, tegies... (:
Znam. Pamiętam. I jakoś szczególnie lubię ten wiersz. A właściwie cały cykl.
Nic w nim szczególnego od strony poezji.
Klimat był ważny, a jeszcze ważniejszy przy oglądzie całości.
Pozdro.
Ano, ano. Pozdro.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania