w maluszkowym świecie (part one)

wczoraj byłaś inna

zamotana jak kłębek

marzeń na rynku w małym mieście

gdzie fruwały gołębie

 

zobaczył się świat

drobnych wzruszeń pokornie

schowanych pod kołdrą z gwiazd

więc inne to historie

 

na rynku w małym mieście

ciche jak lasy bez wiatru

gdzie czas to profanum nieznośne

lecz miłość

jest sacrum

 

ukryte w torebce za fajką

przekleństwem znaczone

lub bajką

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Angela miesiąc temu
    Nie będę się wgłębiać, interpretować, wierszyk jest zwyczajnie uroczy. Pozdrawiam.
  • JamCi miesiąc temu
    Uśmiechnięte 5
  • puszczyk miesiąc temu
    Dzięki.
    Dwójka jest wierszem białym, a trójka to opko. :)
  • Canulas miesiąc temu
    Trzecia zwrotka ok, reszta mi się kompletnie nie podoba. Poodrywane, jakby różne ubrania (formy) krzywo wisiały na tym samym sznurku. Nie bierz do siebie (albo bierz), ale nie siadło zupełnie.
    Pozdrox
  • puszczyk miesiąc temu
    Się zdarza.
    Nie każdemu siądzie.
  • Freya miesiąc temu
    Eee... ciekawe fiksacje niekoniecznie muszą być rozumnością muszą. Szczególnie przy jakichś teges, czy z niedzielnymi przypadłościami.
    Na koniec, to mi się nieznośnie wiązało z; "Opowiem ci bajkę jak kot palił fajkę..." :)) Pozdro
  • puszczyk miesiąc temu
    Eee... jakoś jaśniej Freja, bo ta niedziela to nie bardzo ten, tegies... (:
  • IgaIga miesiąc temu
    Znam. Pamiętam. I jakoś szczególnie lubię ten wiersz. A właściwie cały cykl.
  • puszczyk miesiąc temu
    Nic w nim szczególnego od strony poezji.
    Klimat był ważny, a jeszcze ważniejszy przy oglądzie całości.
    Pozdro.
  • IgaIga miesiąc temu
    Ano, ano. Pozdro.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania