Mnie się ten utwór bardzo, ale to bardzo podoba, właśnie ze względu na swobodę, zabawę, nieoczywistość, a jednocześnie głębię.. Nie jestem żadnym autorytetem i nie robię z siebie znawcy, ale uważam, że trzeba mieć talent, by napisać coś takiego. Toczy mnie paskudny nawyk snucia skojarzeń i w tym przypadku pomyślałem o Mironie Białoszewskim.
ireneo, Jednak powoduje, iż wzmożone stają się emocje, więc jakoś osiągnięty został efekt, gdyż większość treści strony głównej, nie wywołuje, zda się, raczej żadnych lub niewielkie, przy zapewne znaczącym wysiłku intelektualnym twórców, gdzie, tu, bez niego, a jednak z efektem.
Where Is My Mind
Zawsze staram się pomóc. Tutaj akurat mogłem, więc tym bardziej, gdyż z niemal nierejestrowalnym wysiłkiem, niczym boski bóg. Zatem powko:)
ireneo, Fajnie i dzięki za chęci, acz - czy potrzebuję pomocy w ramach twórczości zdystansowanej z przekazem praktycznie żadnym? Niemniej cieszę się, doceniam troskę.
costam, Nowa znajomość i od razu przyjaźń i to sprawione mą grafomanią, to bardzo radosne. Piszący o polityce i religii, piszą wyłącznie słabo i bez głębi, ich wersy wyłącznie dzielą, a moje łączą.
Komentarze (28)
bezsens tak pleść. A czas jak chcieć to da sie mieć - jeśli mija to jest, nie mija jak nie istnieje. Podobnie jak ze śmieceniem "bezsensami"
Tak, dokładnie, ten wiersz nie ma sensu, taki był zamysł w trakcie zlepiania liter. Inspirują mnie do takich kroków utwory tu masowiej zamieszczane.
Dzięki za wizytę.
PS
Bo on jest bez sensu o wierszach bez sensu, ten wiersz.
Lub imitacja wiersza, to już gestia Grafomanki, co jest wiersz, co nie, ani trochę.
Where Is My Mind
Tak. Można to samo ująć zwięźle, np. w aforyżmie.
Czas jest co najmniej zawsze wtedy kiedy jesteśmy. Nawet gdy stoimy w miejscu.
ireneo, Można, ale ten etap mam za sobą, tudzież jest wymóg posiadania dłuższej treści, by dostąpić jakże radosnej publikacji.
Mnie się ten utwór bardzo, ale to bardzo podoba, właśnie ze względu na swobodę, zabawę, nieoczywistość, a jednocześnie głębię.. Nie jestem żadnym autorytetem i nie robię z siebie znawcy, ale uważam, że trzeba mieć talent, by napisać coś takiego. Toczy mnie paskudny nawyk snucia skojarzeń i w tym przypadku pomyślałem o Mironie Białoszewskim.
Dziękuję za pochlebną opinie, w sumie pisząc tę grafomanię, to niespecjalnie o czymś myślałem, oprócz tego, żeby trochę był rym, a trochę nie.
Dzięki za wizytę.
Na pewno nie zmusza do refleksji. Myśleć nie trzeba ani po stronie autora, ani czytelnika.
ireneo Myśleć trzeba zawsze.
costam
Tak myślisz? No to bingo - w komentarzu znalazłeś inicjującą myślenie informację. Wystarczylo jedno zdanie.
ireneo W pewnym sensie tak... Twój komentarz zadziałał trochę jak strach na wróble
ireneo Żebyś nie musiała myśleć, wyjaśniam: pobudził mnie do sprzeciwu i reakcji
ireneo, Jednak powoduje, iż wzmożone stają się emocje, więc jakoś osiągnięty został efekt, gdyż większość treści strony głównej, nie wywołuje, zda się, raczej żadnych lub niewielkie, przy zapewne znaczącym wysiłku intelektualnym twórców, gdzie, tu, bez niego, a jednak z efektem.
costam, Bardzo popieram koncept. Też jestem zdania, że zasadniczo myślenie jest bardzo na plus i cool.
ireneo, Bardzo się cieszę, że pobudziłem zmysły czytelników na polu myśli.
costam, Bardzo się cieszę, że utwór włącza jakieś obszaru umysłu. Dziękuję serdecznie za wyrażone opinie.
costam
Sprawiasz wrażenie "wróblolotnej". Cieszy mnie że trafiłem w stosowny przedział wartości ilorazu.
ireneo Zadziwiające. Wygląda na to, że oboje źle oszacowaliśmy swoje płcie
Where Is My Mind
Zawsze staram się pomóc. Tutaj akurat mogłem, więc tym bardziej, gdyż z niemal nierejestrowalnym wysiłkiem, niczym boski bóg. Zatem powko:)
ireneo Bo ja... sądziłem, że... jesteś nią i ty także samo myślałeś, przepraszam, o mnie...
costam
No to bilans wyszedł na zero. Efekty podobnie byłyby zerowe. Zatem miłego dnia, proszę pana:)
ireneo Wzajemnie
ireneo, Fajnie i dzięki za chęci, acz - czy potrzebuję pomocy w ramach twórczości zdystansowanej z przekazem praktycznie żadnym? Niemniej cieszę się, doceniam troskę.
costam, Nowa znajomość i od razu przyjaźń i to sprawione mą grafomanią, to bardzo radosne. Piszący o polityce i religii, piszą wyłącznie słabo i bez głębi, ich wersy wyłącznie dzielą, a moje łączą.
Where Is My Mind Wszystko na to wskazuje!
costam, Zatem jestem twórcą spełnionym.
costam, PS
Dla większej radości zastrzel sobie jakiegoś usera: https://www.opowi.pl/forum/jak-zginelo-1000-opowijczykow-w1814/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania