Idąc
strudzony człowiek idzie ścieżyną
sens jego życia rozwiewa wciąż wiatr
nuci piosenkę tamtą jedyną
to tylko wspomnienie
wszystko co ma
≈•≈•≈
choć nogi bolą nadal wędruje
uśmiech ze łzami razem splecione
coś pięknego dostrzega przy drodze
kładzie wśród kwiatów
marzenie swoje
strudzony wielce jakby zasypia
dźwięczne słowa słyszy przez chwilę
wraca myślą w krainę młodości
do dzisiaj dźwiga
w sercu swą winę
często śpiewała jak anioł z nieba
poza krawędź jej ręki nie podał
hałas sumienia dręczy wciąż umysł
do końca życia
będzie żałować
≈•≈•≈
nie rozpoznaje już świata tego
tak bardzo pragnie znów ją usłyszeć
lecz sam już nie wie czy wiatr tak szumi
czy to piosenka
nuci mu ciszę
Komentarze (4)
Do siego, DiDi!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania