Jak po maśle
Mówią na mnie: głupek. Nie gniewam się. Niech sobie gadają.
Mam przyjaciela, na którego mogę liczyć.
Często powtarza:
''Jestem szczęśliwy jak mogę komuś pomóc.
Przez to w życiu idzie mi jak po maśle''.
Bardzo mnie cieszy jego szczęście. Czuję się wtedy mniej głupi.
Dzwoni do mnie. Wyczuwam w głosie: smutek i zmartwienie.
Zapraszam go do siebie.
Część podłogi smaruję żółtym tłuszczem.
Gdy przychodzi, to się przewraca, uderza głową o kant i umiera.
A przecież chciałem jak najlepiej.
Biorę udział w pogrzebie.
Nagle przestaję płakać, gdyż moją twarz rozpromienia uśmiech.
Przyjaciel znowu szczęśliwy.
Trumna wsuwa się do grobu jak po maśle.
Komentarze (3)
Straszliwie wulgarne pojęcie – /Jak po maśle/ – kto widział /Ostatnie tango w Paryżu/ wie co kaman 🤪
Wie także najmniejsza – albo jeszcze nie 🙈🙉🙊
😂 Dobre, 5!
Myślałam, że już nic się dziś nie wydarzy. A tu takie złoto.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania