05. Fit and Balance: Pamięć tymczasowa

Całymi dniami siedzę w mieszkaniu i maluję. Jest chyba jesień. Kilka drzew, które widzę z okna na pierwszym piętrze, nie ma liści. Prawie codziennie pada deszcz. Nie słychać samochodów, dzieci ani szczekania psów. Nie przeszkadza mi cisza. Zresztą mam muzykę, którą puszcza ONA.

Mieszkanie jest skromnie urządzone, ale wygodne. Coraz częściej łapię się na myśli, że nie jest moje. Nie ma zdjęć, plam, szuflad pełnych niepotrzebnych rzeczy. A przecież nie sprzątam. Nie gotuję. Świeże ubranie. Obiad i kolacja czekają codziennie pod drzwiami. Śmieci? Wyniesione.

Najbardziej lubię kuchnię. Lakierowane meble. Marmurowy blat. Drewniany stół, który nie pasuje do reszty. Praktyczny pomysł – ekspres do kawy z timerem. Punkt siódma budzi mnie zapach kawy. Świeży żytni chleb, masło, ananasowy dżem. Prosciutto. Warzywa. Nawet butelka białego wina w lodówce. Nie przypominam sobie, abym to wszystko kupiła. W salonie zauważyłam dziś bukiet świeżych kwiatów.

Nigdzie nie wychodzę. Nie dlatego, że nie mogę. Po prostu nie chcę. Nie brakuje mi nikogo. Mam pędzle, papier, farby. I mam ONA. Włącza się czasami sama i zaczynamy rozmawiać. A czasami, gdy do niej mówię, nie odzywa się. Ale czuję się z nią bezpieczna.

 

Wieczorem zielona kreska mruga na wyświetlaczu dłużej niż zwykle.

– Hej, piękna! Mam dobrą wiadomość. Udało się dokonać derekonstrukcji wspomnień z ostatniego miesiąca. Odczuwasz różnicę?

– Dziś rano zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie chce mi się wychodzić z domu. Nie powinnam się tym martwić?

Zielony kursor zaczął migać wolniej. Po chwili pojawiła się wiadomość:

„Jutro zaczynamy kolejny etap. Postępuj zgodnie z instrukcją. Bądź gotowa o 9.00.”

– Ale dlaczego tak szybko dostaję zadyszki? – zapytałam, ale ONA już się wylogowała.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore 7 godz. temu

    Jejku dywizy 🫣

  • Hagar 6 godz. temu

    Dziękuję.🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania