07. Fit and Balance: Pamięć tymczasowa

Nalałam wina do kieliszka i upiłam łyk. Od cierpkiego smaku i chłodu zakręciło mi się w głowie. Po chwili jednak poczułam ciepło, które słabą falą rozeszło się po ciele.

– Nie powinnam teraz pić...

Odruchowo wylałam niedopite wino do zlewu i otworzyłam okno. ONA będzie musiała mi wybaczyć, że nie wzniosłam za nas toastu, pomyślałam.

Chłodne, wilgotne powietrze natychmiast wdarło się do mieszkania. Wzięłam głębszy wddech i ponownie poczułam zawrót głowy. Niebo było szare. Który odcień by mi pasował? Żaden, pomyślałam, i zamknęłam okno.

Odmierzylam drugą porcję wina i dolałam do żółtek.

– Wyglądasz teraz jak aptekarka – powiedziała nieoczekiwanie ONA.

– O, jesteś tu jeszcze? Myślałam, że się wyłączyłaś.

– Tylko na chwilę. Nie chciałam ci przeszkadzać. Może posłuchamy jakiejś muzyki – powiedziała po chwili.

Jaskrawa żółć mikstury zmieniła odcień na jaśniejszy. W powietrzu zaczął się unosić ledwo wyczuwalny zapach siarki.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore 4 godz. temu

    /Wzięłam głębszy wddech i ponownie/ – wdech

    Chyba za bardzo wziąłeś sobie do... świadomości żeby zamieszczać krótkie teksty, bo dłuższych nie będą tutaj czytać.
    Nie mam pojęcia o co chodzi i zapewne nigdy się nie dowiem, ponieważ nie załapię wątku w tak krótkich częściach 🍄🚲🫣

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania