a ja mam to w dupie
Wielka gra mocarstw, rakiety i granice. Monitor huczy od lęku, clickbaitów i pierdolenia patodziennikarzy, a ja sprawdzam czy dzieci są przykryte. Moje terytorium to te kilka pokoi, to że jest pokój i tu jest moja wojna o jutro.
A bo Rosja, a bo Stany.
Wojny na kolory, na hasła i na flagi. Każdy chce mi wmówić, kim mam być, byleby tylko mnie podzielić, skłócić ze sobą samym. Głosuj tu, głosuj tam. A ja trzymam żonę za rękę i nie pytam jej o poglądy. Jesteśmy jedną partią, bez programu i bez kłamstw.
A bo lewo, a bo prawo.
Debaty o niebie, o nicości i o tym, co wypada czuć. Przerzucanie się cytatami z mądrych ksiąg. A ja widzę sens w tym, że jestem potrzebny tutaj, przy stole, przy zwykłych sprawach. To jest moje coś, reszta to kurz. Okruchy. Z blatu na podłogę.
A bo Bóg, a bo człowiek.
Świat płonie w telewizorze, a u mnie w kuchni parzy się herbata. Wybieram własny mikrokosmos.
Bo tylko on jest prawdziwy.
Komentarze (38)
Bo tylko on jest prawdziwy."
Genialny tekst 😆! 5, pozdrawiam 😀
Ale herbatka dobra 😏
Dobry tekst. Wartościowy, bo pokazuje, co tak naprawdę jest ważne, tym bardziej że to życie takie krótkie...
Wiesz, ja myślę że czyny pokazują na czym komu tak naprawdę zależy. Ludzie. Wszystko, wszędzie, zawsze ludzie.
Tytuł miał być z początku puentą. A tekst wyglądać inaczej. Po czym poszedłem sprawdzić czy dzieci śpią. I poszło.
Czytam to co odpisałeś Grafomancę i myślę, że to, że odbiegłeś od tego zamiaru gdzie tytułowe "mam to w dupie" miało być puentą, to świetny wybór. Dzięki temu wybrzmiało to co wybrzmieć powinno.
Świetny tekst.
Trzymaj się. Tego Twojego świata :)
A bo Rosja, a bo Stany.
A bo lewo, a bo prawo.
A bo Bóg, a bo człowiek.
A ja mam to w dupie.
Taka myśl na początku. Bardziej krytyka. Ale wieczystej w domu miał inne przesłanie najwidoczniej dla mnie. I kiełki puściły.
Często jest mówione że człowiek tworzy swój świat. A jeśli tak nie jest? W sensie, poprzedni utwór. Gdy sam tworzyłem sobie świat, to teraz wydaję mi się że to było sztuczne, bańka. A teraźniejszy? Nie zawsze wszystko kontroluję. Muszę się dostosowywać. Muszę ewoluować. Ten właściwy świat dopiero tak napraw kształtuje i definiuje?
Jezu... Wena mnie lapie.
Dzięki za komentarz Romo.
A tego świata... Zawsze.
Dobry tekst!
Najpierw muszą cię zatruć by później zaoferować "lekarstwo".
Wiem, głupia gadka. Ale gdyby się nad tym zastanowić...
Natomiast prawdziwi niezwykli ludzie są obok.
Smutne ale prawdziwe 🙂
Mam wrażenie że oni sobie tam grają w real life Sims.
Wiedzieć co się dzieje na około, nie oznacza żyć tym.
Ten mały fragment z życia wyraża tak dużo.
Są inne sprawy.
Mnie już niewiele zostało, ale nie ignoruję rzeczywistości, która rodzi się pośladkowo i uderzy w dzieci, trójkę wnuków /liczba wciąż otwarta/ ich kochane, bezbronne postacie.
Jak właśnie telewizja. Już dawno zrezygnowałem, jak chcę coś obejrzeć to mam YT bądź VOD.
Dzięki za słówko 👌
Priorytety.
Ja tam wolę pić herbatę. Przy obiedzie, z dziećmi. Poświęcić im czas, niż teraz rzucać kurwami do monitora. Jedyne co można robić to głosować.
Były niedawno wybory. I co? Chuja się zmieniło. Tak źle, tak źle, tak niedobrze. Zawsze będzie gadanie. A ja mam inne rzeczy do roboty.
A co do bicia się za ideologię... Słuchaj, ja nie rzucę rodziny bo "biją w tarabany". Najpierw zajmę się nimi, upewnię się że są zabezpieczeni. I MOŻE, EWENTUALNIE wtedy będę myślał o INNYCH sprawach.
Bo bliscy są wszystkim.
To są toksyki i lepiej ich omijać dla własnego dobrostanu psychicznego.
Bardzo ładnie przedstawiłeś swój punkt widzenia na politykę, a huk z nią, nam żyć trzeba w harmonii, a politycy niech się sami za łby biorą ¬‿¬
Już wszystko chyba powiedziałem 😏
Dzięki za komentarz
Nio, powiedziałeś, do mnie przesłanie dotarło ¬‿¬
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania