A mnie wspomnienie zimy nadal bawi
Widać z tych pustych komentarzy
Że zima nikogo tu radością nie darzy.
Zima bawi się z nami w ciuciubabkę
A ja mam na prawdziwy śnieg chrapkę.
Jak dawniej na Kresach bywało
Gdy się tunele na podwórzu kopało.
Jeden tunel na głębokość chłopa
Tam prowadził, gdzie z drewnem szopa.
Stamtąd odnoga do stodoły
I druga ścieżka, gdzie stały konie i woły.
Najważniejszy tunel prowadził do studni, przy domu
Aby wody nie zabrakło bydłu i nikomu w domu.
Czerpało się ją łańcuchem, na wale z dwoma cebrami
Jeden szedł z wodą w górę, drugi w dół obracany korbami.
Na noc gromadzono w sieni zapas wody
W dużej beczce dla codziennej wygody.
Za to w Niedziele, to były zimowe hulanki
Szły w ruch wasągi i inne konne sanki.
Najważniejsza to była do Kościoła wyprawa
Z wyścigami po drodze jako zabawa.
Komentarze (9)
Czyli studnia z cembrowinę dla czerpania wody podskórnej, gruntowej – teraz raczej problematyczne, ponieważ ogólnie obniżył się poziom tych wód.
A żuraw? przecież ma taką piękną symbolikę...
najmniejsza ma studnię z cembrowiną, mieszkasz w pobliżu?
il cuore. Przypomnę, jakby ci treści było mało
To dotyczy :* Jak dawniej na Kresach bywało*
Widać, że nie masz pojęcia co to były na Kresach za zimy
Mieszkasz na terenie podmokłym z podskórną wodą.
Więc się nie dziwie, że są w jej wszystkie śmiecie.
Nasza studnia, to był cud techniki w tamtym terenie.
Stała tam gdzie Różczkarz wykrył ciek podziemny.
Do wody studniarze wykopali szyb na 40 kręgów
A nad kołowrotem było zadaszenie z wejściem dwustronnym
Dostępne dla każdego kto chciał się napić wody.
Dziś by to nazwano odwiertem głębinowym.
Jak woda po wyciągnięciu na powierzchni nie postała
To była tak zimna ,że zęby łamała.
Jak tam realisto? Przeżyłeś w tym roku parteitagi nienawiści bełkoczącego karła w różowych okularach rytualnie porzygującego i plującego jadem na osoby, które nie chcą oddać mu hołdu?
Dobranocka. Ja w tym roku nie wdaje się z nikim w parteitagi plujące jadem.
Dobranocka. Możesz zdradzić kto gra rolę karła?
realista taki jeden jąkała, który jak zapomina, że ma się jąkać, to przestaje się jąkać. Mówią o nim: najbogatszy żebrak świata. Z fundacji charytatywnej żyje jak nabab on i cała jego rodzina z przydupasami.
Dobranocka. Odbiega to zasadniczo od mojego tematu Kresowej zimy
Rozjaśniłeś mi temat najbogatszego żebraka . My tego tu nie zmienimy.
realista takie tu mamy zwyczaj, że często w wątkach pojawiają się dygresje, często nie na temat. To nic nadzywczajnego:)))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania