a na złotej spokojnie
a my tak po troszeczku, po kroczku do siebie.
już mówi, że mnie lubi,
czy ja lubię?
nie wiem.
wiem, że śmieję się głośno, i że mi swobodnie,
gdy zaczepki szuka,
z zadziornością
wpadnie.
i jeszcze strasznie lubię, gdy frezje przynosi,
a przy tym ani myśli
o coś więcej
prosić.
jakby jeden mój uśmiech złotem mu się zdawał,
więc bogactwem obdzielam.
to już nie
zabawa.
chociaż przyznać muszę i to całkiem szczerze,
wolałabym zabawę.
w miłość już
nie wierzę.
Komentarze (8)
🤣🤣🤣https://www.youtube.com/watch?v=VcqxJ2p4BjU&list=RDVcqxJ2p4BjU&start_radio=1🤣🤣🤣
Mnie tam nic nie mówi, że mnie ktoś pokochał... xD
Czytałem to przed sklepem. Gdy już ochłonąłem, podniosłem oczy znad telefonu i zobaczyłem przed sobą witrynę kwiaciarni. A za szybą... frezje! Oh, nie - storczyki (wzrok już nie ten). Ale nawet podobne... W każdym razie dziękuję. Piękny wiersz.
Bez przesady, Grisza, bez przesady... żaden tam piękny, ot czasami przypominam sobie o rymie, jak ktoś mnie sprowokuje, no i skrobię na wzór... xD
To nie tylko rym, Grafka. Pomijam osobiste odniesienie i to, że wiersz ma sens i, co nieczęste u niektórych, sensowne zwieńczenie, ale - ciekawa forma, żelazna konsekwencja i precyzja (umiesz liczyć - chociaż ja twierdzę, że albo ktoś ma metrum i rytm w głowie, albo nie). Czy myślałaś kiedyś o pisaniu tekstów piosenek?
Grisza, jakiś tam tekst napisałam kiedyś... ale to dawno i nieprawda xD
Rytm w głowie, komu by się chciało liczyć... ogólnie uważam, że kiedy ktoś musi liczyć, to traci lekkość, co widać przy czytaniu...
Cieszę się, Grafka, że udało nam się (mam taką nadzieję) urozmaicić i umilić sobie niedzielę. Do następnego!
Grisza, baw się dobrze tą końcówką niedzieli... dużo śmiechu i radości!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania