Ojej Kigja↔ Kto to się odnalazł:))↔Miło powitać:)↔Bardzo ciekawy tekst. Taki no... hmm. Odrodzeniowy.
Jeno za krótki. Jeszcze by się czytało:)↔Pozdrawiam:)↔%
Od jajka do kurczaka, a później niech "piejo kury, piejo", razem z kogutami.
Znam Twoje pisanie i zawsze czekałam na coś nowego. Jeszcze zanim tu się zalogowałam - czytałam przecież.
Komentarze (11)
Coby się nie działo, nie zadziało, życie da sobie radę, znajdzie sposób.
Miło Cię czytać kigja ;D
Bardzo piękny obraz zdarzeń.
Miło znów, sztachnąć literami.
Ojej Kigja↔ Kto to się odnalazł:))↔Miło powitać:)↔Bardzo ciekawy tekst. Taki no... hmm. Odrodzeniowy.
Jeno za krótki. Jeszcze by się czytało:)↔Pozdrawiam:)↔%
Jeszczem nie czytała, bom ledwie przyszła. Ale cieszę się, że jesteś! Martwiliśmy się :).
Przeczytałam (tak apokastazowo tu).
Także o "przemilczaniu". Ano bywa. To do następnego.
Cieszę się, że jesteś. Nie znikaj.
Ja wczoraj też pierwszy od dawna :-)
Tekst bardzo specyficznie klimatyczny. Taki... skupiony.
Dziękuję za uśmiech i szkoda, że do kiedyś ?
Ab ovo i dzięki Bogu, że zawsze jest ab ovo, nawet po katastrofie atomowej, tekst dający do myślenia ?
Od jajka do kurczaka, a później niech "piejo kury, piejo", razem z kogutami.
Znam Twoje pisanie i zawsze czekałam na coś nowego. Jeszcze zanim tu się zalogowałam - czytałam przecież.
Samounicestwianie gatunku ludzkiego przyspiesza.
Ziemia bez ludzi sobie poradzi.
Pączkowy zwiastun, oby Twój ogród też rozkwitł twórczo. :)
Dawno ciebie nie było. Utwór ciekawy; makabryczny w swoim apokaliptycznym przesłaniu. Pozdrawiam 5
Kigjo, martwiłam się, nie odchodź od nas!
Intrygujący tekst. Mam tylko lekki... Niedosyt, chciałoby się więcej tekstu :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania