Absurd - 21 - skręt w ciemności
Wyszedłem z kibla ze skręconą kostką
Spróbujcie wstać ścierpnięci i po ciemku, no weźcie
I choć miałem skręcić w prawo, skręciłem w lewo
Albo odwrotnie
I w ciemności aż mnie skręciło
Z lęku, ze strachu
Powykręcało mnie
Aż strach
No i siadam, żeby dać odpocząć kostce, tej skręconej
I tej drugiej też
I mówię do strachu, do lęku się zwracam
Rzuciłem, ale może daj szluga
Zapalę, ze strachem ze strachu
Że źle skręciłem
A on mi na to że też rzucił, ale może nam skręcić
I skręcił dwa takie gargamele i dał mi jednego
Jak mu odpaliłem, to ciemność rozpierzchła się i znikł
A ja pojąłem, że wcale źle nie skręciłem
Bo z nicości poszedłem prosto w pustkę
Nie skręcałem
Kostki też nie, tylko ścierpła
Odzyskujemy już czucie, ona i ja
Jedyne skręty i skręcenia to w moim słowniku
Wyrazy śrubne i gwintowe zawijasy
Czy tam osie skrętne czy coś
Zapałka mi zgasła
I już kurwa nic nie wiem
Komentarze (20)
Jednego mi zabrakło. Co w tym kiblu robiłeś w środku nocy? 5 :)
Okropny wyszedł Ci system naczyń połączonych, love it - jedne, długie ciągi myślowe. Jest zabawnie i chwytliwie i absurdalnie i błyskawicznie do tego! :) piendź!
Kurczę, tak bardzo podoba mi się fabuła. Tak wcale nie podoba mi się nieestetyczne wykonanie.
Najbardziej ujęła mnie dwuznaczność słowa "rzuciłem". Mogło chodzić jednocześnie o rzucanie fajek i rzucanie słów ;)
"I mówię do strachu, do lęku się zwracam
Rzuciłem, ale może daj szluga"
Nieestetyczne wykonanie?
Okropny, taka "okropna" forma, jakby trochę bez pomyślunku na pierwszy rzut oka. Jakby swojego czasu wierszydło nie odleżało, wersy niepoukładane, czasem sylabicznie, a czasem nie, czasem z przecinkiem pomiędzy bór wie czemu, a czasem bez. Niekonsekwentnie i bez ładu i składu. Pewnie znajdą się tacy, co to docenią, ale ja wolę jednak, jak z tekstem się płynie. A tu to raczej podskakuję i przeskakuję dziurska. No nie wiem, jak mam opisać to wrażenie :D
Skoiastel nigdy nie odkładam wierszy na później, nigdy też nie cuduję z formą przy nierytmicznym - jest, jak jest. Nie dla wszystkich.
Okropny, a nie masz wrażenia, że przez to nieodkładanie walisz na akord?
Skoiastel dlaczego na akord?
Okropny, a tak jakoś przeszło mi przez myśl, że ilość nie zawsze idzie w parze z jakością.
Skoiastel pewnie a propos tych twoich dwustustronicowych recenzji, o których wspominałaś niedawno
Dwustustronicowa nie była moja. Wspomniałam tylko, że ktoś takową kiedyś stworzył.
Mam kandydata do wygrania. 5
A po wyjściu z kibla trzeba dupę wytrzeć dokładnie, to nie będzie ciągnęło na lewo, a i gówniany tytoń był, bo skręciło ci kostkę. Teraz wróć i wytrzyj dupsko i skręć na prawo.
Jakie dowody na siebie tu sypiesz?
Ja tam jestem staroswiecki i dupę wolę wycierać przed wyjściem z kibla a nie po. Polecam spróbować.
Dowody są w tekście i zostawiłem koment. a ty zaczynasz kąsać.
Absurd totalny, 5 :)
Ty to byś nie umaiał się wydostać z mokrej papierowej torby a co dopiero ze z kibla. V.
Oj się zapowiadało, ale potem wyszedł totalny absurd :) 5
taki był plan ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania