Agentka Gloria Black wstęp
Gloria Black była kobietą o ciemnej karnacji, długich czarnych włosach i brązowych oczach.
Pracowała w rządowej agencji jako agentka do zadań specjalnych. Mieszkała na Manhattanie w wieżowcu. Jej mieszkanie znajdowało się na piątym piętrze.
Jeździła czerwonym Cadillakiem, który miał skórzaną tapicerkę.
Kobieta obudziła się o dziewiątej rano przez chwilę leżała. Wzrokiem zlustrowała pomieszczenie, w którym się znajdowała, urządzone luksusowo, a zarazem nowocześnie.
Następnie wstała i udała się do łazienki, gdzie wzięła prysznic, po czym wróciła do sypialni.
Podeszła do szafy ze szklanymi drzwiami i je otworzyła powoli. Dłonią przejechała po wieszakach, po chwili wyciągnęła białą bluzkę i spodnie, które założyła.
Potem pośpiesznie wyszła z sypialni. Po chwili znalazła się w przedpokoju, gdzie ściany były pomalowane na biały kolor, a na podłodze leżały płytki na wysoki połysk, w których można było się przejrzeć
Po wejściu do kuchni zbliżyła się do lodówki, otworzyła ją i wyjęła cztery jajka, masło i cebulę.
Patelnię postawiła na blacie kuchenki indukcyjnej. Nożem odkroiła mały kawałek masła i wrzuciła go na patelnię. Po roztopieniu masła usmażyła cebulkę na złoty kolor. W powietrzu unosił się aromatyczny zapach i odstawiła na bok.
Do miski wbiła cztery jajka, posoliła je i widelcem ubiła, a na koniec wlała na patelnię.
Po usmażeniu jajecznicy z cebulką przełożyła ją na talerz, posmarowała chleb masłem, po czym usiadła przy stole i zaczęła jeść śniadanie.
W pewnym momencie rozległ się dzwonek do drzwi. Podeszła do nich i spojrzała przez judasza Po drugiej stronie ujrzała swojego szefa.
Komentarze (14)
A przepraszam bardzo a za co ta jedynka? Skoro to jest zupełnie nowa historia
I co było dalej?
Dowiesz się w rozdziale pierwszym a to jest wstęp
Namietny dotyk ok
Znowu masa czynności bez znaczenia.
Kiedyś te czynności wstawiałam rozdział ale czytałam że to właśnie we wstępie robi się wykształcenie wygląd wiek kolor włosów gdzie mieszka czym się zajmuje.
Tu można by mocno skrócić: np. w jednym zdaniu pokazać, że Gloria wstała, zjadła śniadanie — i od razu przejść do momentu, kiedy ktoś puka do drzwi.
Dzielenie tego na wstęp i rozdział nie jest najlepszym pomysłem.
Ale to ja jestem autorem i to ja piszę więc będę pisać jak będę chciała
Namietny dotyk Spoko, że wiesz, jak pisać, ale na razie to się nadaje na książkę kucharską, nie prozę.
Namietny dotyk Gdybyś opisała zapach ścinających się jajek, albo dźwięk skwierczącego masła na patelni, to chociaż pojawiłby się jakiś obraz. W obecnej formie to tylko przepis. Zgadzam się z ZielonoMi.
ZielonoMi na prozę też to się nadaje
Mona Demona masz swój zapach
Oj, Mar...
no co?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania