Poprzednie częściAgentka Gloria Black wstęp

Agentka Gloria Black rozdział 2

Rozdział 2

 

Lotnisko

 

Gloria, po wejściu do sypialni, spod łóżka wyciągnęła walizkę, podeszła do szafy i ją otworzyła.

Wyjęła z niej trzy seksowne sukienki, które złożyła i położyła na łóżku. Zbliżyła się do zielonej komody, otworzyła ją i wyjęła z niej trzy pary majtek z koronki oraz stanik push-up. Włożyła je do walizki, a także sukienkę, sweterki i obcisłe legginsy. Z łazienki przyniosła kosmetyczkę, którą położyła na ciuchach i zamknęła walizkę.

Następnie wzięła walizkę i opuściła pokój.

W przedpokoju postawiła ją przy drzwiach i udała się do kuchni. Kopertę z biletem lotniczym i paszportem włożyła do torebki, którą przewiesiła przez ramię.

Wzięła kluczyki, założyła okulary wyposażone w kamerę, podeszła do walizki i wyszła z mieszkania.

Zjechała windą na podziemny parking i wysiadła, po czym ruszyła przed siebie, ciągnąc za sobą walizkę. W pewnym momencie wydawało jej się, że słyszy kroki, więc przyspieszyła. Po dotarciu do swojego auta walizkę umieściła w bagażniku i zatrzasnęła klapę.

Nagle usłyszała męski głos za plecami. Odwróciła się i zobaczyła przed sobą dwóch mężczyzn w czarnych garniturach.

— Pani Gloria Black?

— Tak.

— Pozwoli pani z nami.

— Po co?

— Nasz szef wiele o pani słyszał i chciałby panią poznać.

— Proszę mu przekazać, że nie rozmawiam z nieznajomymi, a poza tym wyjeżdżam na wakacje i śpieszę się na lotnisko.

— Nasz szef bardzo nie lubi, gdy mu się odmawia.

— A co to mnie interesuje?

— Niech pani nas nie zmusza, żebyśmy użyli siły — odparł jeden z ochroniarzy.

Kobieta wsiadła do auta, zatrzasnęła drzwi, przekręciła kluczyk i ruszyła z piskiem opon w stronę bramy wyjazdowej.

Przez lusterko wsteczne widziała, jak dwóch mężczyzn pospiesznie wskakuje do czarnego samochodu.

Po wyjechaniu na ulicę natychmiast odjechała. Czekając na światłach w radioodbiorniku wyszukała utwór Britney Spears „Oops!... I Did It Again"" i z głośnika popłynęła piosenka.

W rytmie muzyki palcem stukała o kierownicę. Z torebki wyciągnęła telefon i paczkę papierosów Rothmans.

Wyjęła papierosa, po czym odpaliła go zapalniczką i zaciągnęła się, wypuszczając dym.

Po zapaleniu się zielonego światła ruszyła w dalszą drogę. W pewnym momencie zauważyła, że jedzie za nią to samo czarne auto, które spotkała w podziemnym garażu. Wcisnęła pedał gazu do oporu i niemal przeleciała przez przejście dla pieszych.

Po dotarciu na miejsce zatrzymała auto na parkingu lotniskowym. Pośpiesznie wysiadła i wyjęła z bagażnika walizkę.

Przez szklane obrotowe drzwi weszła do środka, ciągnąć za sobą bagaż.

Terminal odlotów był pełen ludzi. Jedni się śpieszyli na swój lot, a ci, którzy wracali, witali się z czekającymi na nich rodzinami. Przez co panował straszny hałas.

Usiadła na plastikowym krzesełku i czekała na swój samolot. Z torebki wyciągnęła telefon marki Xiaomi Redmi Note 9.

„Cześć, Thomas “

„Cześć, Gloria “”

„Po powrocie będę musiała przeprowadzić się do innego mieszkania. “

„ Czemu? “

„Ponieważ kiedy byłam w podziemnym garażu, to podeszło do mnie dwóch facetów w garniturach.“

„Czego chcieli?“

„Miałam z nimi pójść.“

„Po co?“

„Mówili, że ich szef chce mnie poznać.“

„Chyba z nimi nie poszłaś? “

„Oszalałeś! Gdybym z nimi poszła, to bym z tobą nie pisała.“

Po napisaniu SMS-a schowała telefon. Po chwili poczuła potrzebę skorzystania z toalety, więc udała się do łazienki.

Po umyciu rąk i wysuszeniu ich automatyczną suszarką oraz zrobieniu sobie makijażu na wszelki wypadek z torebki wyciągnęła obrączkę z czarnego hematytu.

Nie była to zwykła biżuteria, ponieważ została wyposażona w mechanizm rażenia prądem.

Chciała wyjść, ale w drzwiach stanęło dwóch mężczyzn. Byli to ci sami, którzy zaczepili ją w podziemnym garażu.

— Nie chciała pani pójść z nami po dobroci, więc zabierzemy panią do naszego szefa siłą!

Kobieta próbowała ich wyminąć, żeby wyjść, ale zagrodzili jej drogę. Pierwszy mężczyzna zaszedł ją od tyłu i próbował złapać za ramię.

Gloria wyrwała rękę i z całej siły łokciem uderzyła go brzuch, że ten i jęknął z bólu.

Potem odwróciła się do niego twarzą, po czym kopnęła go wkroczę, a na koniec poraziła prądem.

Mężczyzna upadł na ziemię, uderzając swoim bezwładnym ciałem o kafelki. Ten drugi mężczyzna był skołowany, ponieważ nie rozumiał, co się właśnie przed chwilą wydarzyło.

— Kim ty jesteś?

— Kobietą, która bardzo nie lubi, gdy nasyła się na nią jakichś tajniaków. Jeśli wasz szef chce mnie poznać, niech pofatyguje się osobiście, a nie wysyła na mnie swoich ludzi.

Mężczyzna nie poddawał się, wyciągnął pistolet i wycelował w nią.

— Chłopczyku, lepiej schowaj tę pukawkę, bo jeszcze sobie lub komuś niechcący zrobisz krzywdę.

Nie czekając na odpowiedź, jednym kopnięciem wytrąciła broń z ręki. Pistolet przeleciał przez pomieszczenie i upadł w kącie.

Ten rozwścieczony rzucił się na nią z pięściami, ale zrobiła unik, przez co chybił.

— Na kobietę z pięściami? Oj nieładnie, nieładnie.

Gloria wzięła go z zaskoczenia i uderzyła tak mocno, że aż poleciała mu krew z nosa.

Wykorzystała moment jego nieuwagi, złapała go za rękę i przerzuciła przez ramię niczym plastikowym manekinem, że ten wylądował obok swojego kolegi.

Na koniec popieściła prądem ze swojego pierścienia. Gdy zemdlał to obu parom założyła na nadgarstki opaski zatrzaskowe.

Następnie przeszukała ich kieszenie. Po znalezieniu legitymacji położyła je na blacie i obie sfotografowała, po czym z pogardą rzuciła nimi w leżących mężczyzn.

Następnie opuściła łazienkę i wróciła na swoje krzesełko, czekają co na lód wysłała zdjęcie legitymacji do swojego szefa i napisała takiego sms-a.

„W łazience czekają na ciebie panowie, którzy mnie zaczepili w podziemnym garażu i śledzili.“

Dwadzieścia minut później w drzwiach terminalu stanął Thomas w towarzystwie dwóch mężczyzn. Wydał im polecenie i oni ruszyli w stronę lotniskowej toalety.

Gloria zbliżyła się do niego i rozmawiali, aż jego ludzie wrócili w towarzystwie dwóch mężczyzn.

— Gloria, ty to nawet w dniu wyjazdu na urlop musisz kogoś pobić.

Po chwili wrócili ludzie szefa kobiety w towarzystwie dwóch zatrzymanych.

— Zabierzcie ich do samochodu — polecił Thomas.

Ruszyli w stronę szklanych drzwi wyszli, zostawiając szefa samego z Glorią.

— W Las Vegas skup się na misji i nie wdawaj się żadne bójki.

— Tak jest szefie.

Nagle z głośnika rozległ się głos:

— Wszyscy pasażerowie lecący do Las Vegas proszeni są o udanie się na odprawę. Mężczyzna pożegnał się z kobietą i sobie poszedł.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore 2 dni temu

    Powinna ich od razu ujebać, choćby nożycowym chwytem Britney Spears i fifkami Rothmans w formule 1, tam jeszcze się pętały te dziewczyny z otwartymi parasolkami, co za bzdura gdy wszyscy są dachowcami 🛵

  • Namietny dotyk 2 dni temu

    Dzięki za komentarz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania