Alba Tour
Wstaję
Idę po twardej nawierzchni
asfaltowej
Kompas nie ma ze mną lekko
Budzi podziw i szacunek
Nie pęka
Nie ucieka
Trafia celnie
Daje radę
Rady zachowam
Właściwie to dzisiaj
Tego właśnie było mi trzeba
Za wskazówką
Podchodzę bliżej
do Słońca
On stoi ponad
Stoi Wysoko
To dobrze że Jest ponad
Oddaję całą siebie
bez reszty
Może to koniec mój
tej drogi a może dopiero
początek ...
Trudność dla umocnienia
być może
Oby tak było...
Być jak stal niezłomną
Jak złoto zahartowaną
Jak ogień rozpaloną
Do reszty oddaną....
Ps.Tytuł zaczerpnięty z inspiracji wieczornej.
Kiedy wracałam z kościoła do domu, drogę przeciął mi autobus koloru białego z granatowym napisem ,,Alba Tour "
Spodobało mi się bardzo.:-)
Komentarze (3)
Na taką ciekawostkę trafiłam...:-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania