allegretto
***
kocham moje miasto
kiedy jest ciemno
ciemnością rozjarzonych latarni
słucham
słyszę
rozkosz w krzyku gwałconej dziewczyny
ekstazę ostrza trącego o żebra
śmiech zdradzonego przyjaciela
szczęście porzuconej kochanki
jest ciemno – jest cicho
tylko w tle Vivaldi
w koncercie a-moll
na latarniową kurwę i syrenę karetki
układam gwiazdy do poduszki
poprawiam kołdrę utkaną z marzeń
i usypiam spokojnie
jestem przecież dobrym człowiekiem.
Komentarze (24)
Hmm... Może jestem dziwna, ale mogę się z kimś nie zgadzać i każdy utwór oceniam pod względem własnego "czy mi się podoba". Sztuka jest dla mnie czymś czego nie można wpisać w ramy, złapać w ryzy. Piszesz tutaj o rzeczach trudnych. Zestawiasz miłość z czymś złym. Jednak piszesz o życiu. Takim gdzie nic nie jest proste i piękne. Każdy zrozumie to jak chce. Ja oceniam na 5. Jak to się wyraziłeś "bo mogę".
Ano możesz.
Ten wiersz ma akurat proste przesłanie i jednoznaczną oceną naszych postaw wobec świata i jego zła.
Dzięks.
Niektórzy są dobrzy w tym lub tamtym
Człowieczeństwo jest najwyżej takie sobie, nie pozwala rozwinąć skrzydeł ;-)
Zostawił bym tylko " jestem przecież dobry....
Może doprecyzowałem niepotrzebnie.
A rzecz jest ważna - możesz się mieć za dobrego człowieka, sam zła nie czynisz, ale milczysz wobec zła otaczającego.
Fajnie jest usnąć ze świadomością, że jestem ok.
A co wokół? Chuj tam z tym wokół.
Pozdro.
Pamiętam jak przez mgłę, to chyba bardzo stary tekst.
Z przesłaniem się zgadzam. Co do wykonania, to jest świetne:
"jest ciemno – jest cicho
tylko w tle Vivaldi
w koncercie a-moll
na latarniową kurwę i syrenę karetki"
A to totalnie sztubackie ?:
"rozkosz w krzyku gwałconej dziewczyny
ekstazę ostrza trącego o żebra
śmiech zdradzonego przyjaciela
szczęście porzuconej kochanki"
2014, ale po sporym liftingu.
W końcu od tego czasu przeszedłem długą, poetycką drogę:)
Dzięks.
Już ja Ci sztubackość wpiszę! :)))
Jest po prostu zwyczajnie i dosadnie :)))
Dosadnie i tragicznie raczej...
Jak rozumiesz słowo"tragicznie"? Wrrrrrrrrrrrrr
Mam się rozwinąć? ?
No dobra:
"W tej formie nierokujące"
Ja tak czułem, że kiedyś będziesz pełzać po tym swoim trawniku.
Właśnie zamierzam Ci osobiście wyrwać nogi z tyłka.
To ma przemówić wprost i jasno, a Ty wiecznie z Thufirem Hawattem pod ramię ganiasz.
?
Niekoniecznie Hawatt. Dzisiejsza poezja może być nawet prawie całkiem pozbawiona środków poetyckich, metafory nie są konieczne.
No. Ja tam metafor w ogóle nie używam.
IgaIga Buhahaha.
Szczególnie tych z nocy bezksiężycowych i tworzonych na cmentarzu :)
IgaIga :))))))
No to łup jak Miruś lubi :)
Trenuj pełzanie.
Opowiadanie kojarzy mi się z piosenką "Nie ma Litości: od Kazika. (dla ciekawych: https://www.youtube.com/watch?v=6gE5wh5hRJw ) Taka trochę podobna i mroczna atmosfera w nim panuje. Ode mnie 5.
Wysłuchałem.
No faktycznie coś w tym jest!
Wprawdzie wolę ją wyrazić bardziej poetycko i rapowo, ale myśl ta sama.
Dzięki
dooooooooooooobre
Pooooooooooooooochwalony Bucz :)
Dzięki.
Fajne, bo prawdziwe, odsłaniające tę stronę człowieczej natury, którą nie bardzo chcemy się chwalić.
Norma.
Co tu się chwalić, że chodzimy z zamkniętymi oczami, albo profilaktycznie obracamy głowę?
Hej, hej Sowi Panie, chyba gdzieś Ci to Twoje dzieło już skomentowałam? Teraz Cię tylko oceniłam; na piątaka :-D
Ano komentowałaś Befi :)))
Miło skomentowałaś.
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania