Aniołów płacz
W tamtą cichą Wigilijną noc
nie liczyli łez spadających na koc,
gdy księżyc zapłakany świecił
zabrali wszystkich nawet dzieci.
Kolbami i szatańskim rykiem
splugawili tę świętą ciszę
wywieźli ich do lasu sosnowego
krew płynęła nie brudząc śniegu białego.
Gwiazda Północna była świadkiem,
gdzie zabito dzieci, ojca i matkę
teraz w jej jasności spoczną sobie
w wykopanym własnymi rękami grobie.
Śnieg przykrył ich białym puchem
a szczekacze odjechali z hukiem
z nimi kul ognistych grad
została cisza – słychać tylko Aniołów płacz.
Komentarze (10)
Piękne 5.
dziękuję
Cóż mogę napisać, bardzo ładny wiersz : ) 5
dziękuję
Smutna tematyka wiersz. 5 :)
ślicznie dziękuję
Piękny, smutny wiersz, 5 :)
dzięki
Ależ pani Barbaro, po co sie tak dołować, umrzeć musimy wszyscy niestety
To prawda
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania