Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
AntarkTrupa - Fachowcy.
AntarkTrupa.
Dziennik Maxa - Fachowcy.
Wdrożony: Fritz Streiter
— Maxim zrozumiem, to że nie umiesz naprawić maszyn wykopaliskowych... to da się zrozumieć bo masz — Grubo ubrany z chustą na twarzy, szeroki Niemiec zaczyna liczyć na palcach. — Nie wiem, z 20 lat... ale to żeby nie ogarnąć wirnika? — Wskazuje palcem na dwukrotnie większą od niego samego turbinę z czterema skrzydłami, zamontowaną w metalowej okrągłej obudowie.
— No wiesz... coś tam się nie kręci od środka... — Niebieskooki blondyn zakłada na głowę kominiarkę a na nią wkłada gruby puchaty kaptur. — Może ty byś zajrzał? — Odpowiada z dużym spokojem w głosie.
— Jak ja czegoś nie zrobię... ten projekt by już dawno padł... — Wkłada połowę ciała w maszynę, lecz natychmiast z niej wyskakuje — Kurwa... odpięta od prądu? — Odwraca się w stronę ucznia trzymającego w ręku wtyczkę. — Uff... przynajmniej myślisz. — Wskakuje z powrotem między ostrza i beztrosko zaczyna grzebać w wnętrzu.
Maximilian szeroko się uśmiecha, momentalnie podłączając dużą wtyczkę do agregatu.
"Brt!"
Fritz jak stał tak stoi, i nic się nie zapowiada źle.
— Co do?! — Agresywnie wyszeptuje do siebie młody Austriak szybko podchodząc do swojego przełożonego i wciskając się tuż obok niego.
— O chyba to blokuje! — Wykrzykuje Niemiec zaraz po tym jak Max naraził również siebie.
— NIE! — Panicznie odskakuje w tył.
— Co jest? — Fritz z kamieniem w ręku bezpiecznie opuszcza wnętrze maszyny.
Młodzieniec z niedowierzaniem patrzy na wciąż niechodzącą turbinę.
— Zaraz wrócę to sprawdzimy czy działa... — Pogwizdując pod nosem odchodzi tanecznym krokiem między zaśnieżone skały.
— Wszystko przeciwko mnie... — Mrucząc sam do siebie zagląda ponownie do wnętrza.
Nagle i znikąd wciska się obok nie Fritz łapiący za zostawione urządzenie wciśnięte między pasy.— A zapomniałem o latarce!
"BRZZZT!"
Po wyjęciu jej turbina natychmiast zaczyna chodzić, mieląc na papkę fachowców od pasa w górę, rozrzucając po okolicy ich wnętrzności, kawałki skóry oraz duże ilości krwi malującej śnieg.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania