Czemu tu nie ma ludzi?! Komentarzy, czegokolwiek... Ja nie wiem co to za przerażająca zależność na opowi, już nie pierwszy raz ją zauważam - tekst dobry, ruchu zero, tekst marny, ruch na maksa. :(
Abstrahując, Oxley to taki myśliciel bardziej, obserwator/przywódca. Spoczi postać :)
"Panowie się szanowali, nie znosili, nie zgadzali, a na dodatek byli rodzonymi braćmi. Jakby mało było nieszczęść, bliźniakami. To, że pływali razem na jednej łajbie, było jakimś makabrycznym żartem. I zupełnie nieśmiesznym dla tych, którzy usiłowali cokolwiek osiągnąć, co wymagało jakiejkolwiek komunikacji międzyludzkiej." XD
"...nabierają próbne beczki próbnym systemem nabierania wody do beczek..." jest to jedno z wielu kapitalnych zdań w tym tekście, jedno mam tylko do niego zastrzeżenie, sformułowanie "nabierają próbne beczki" kojarzy mi się z pracą buldożera, który jeździ i nabiera beczki na ten swój lemiesz... czy jak to się tam nazywa, lepsze wydaje mi się słowo "napełniają" i wtedy to zdanie mogłoby wyglądać tak:
"... napełniają próbne beczki próbnym systemem napełniania wodą tychże beczek..." lub jakoś tak, ale to tylko moja nieśmiała sugestia, nie chcę się wymądrzać.
No.to teraz mamy już Ślimaka i Kraba, pirackie zoo zaczyna się rozrastać :)) Nie ogarniam jeszcze tego: "dla zbioru liczącego 10<n<100 robotników". Co to znaczy po polsku? Bo ja, to taki umysł trochę nieścisły... Poza tym,mimo że znowu ani słowa ie ma o dymie, piątka :))
"-No, czy możemy wejść tam do środka, czy może pan kapitan sam chciałby..." - nie wiem czy nie znak zapytania.
Po drodze mawsz zajebiście napisane długie, w chuj długie, dialogowe zdanie. Autentyczna zazdrość, bo przerwy na oddech są tak skomponowane, że mogę je czytać z jednym zamkniętym okiem. Tego mi brakuje. Tego nie umiem. Obsrywam sie i skracam. Tutaj widać pęd. A skopiuje je.
"No i może warto wejść do tej jaskini, bo szwagier Boyle'a, tego od wielowypustu, nie tego Boyle'a od korowania, no, on opowiadał, że jego szwagier wpadł do jaskini i, jak schodzili po niego, żeby sprawdzić, na co umarł, to znaleźli piękne kryształy, które potem sprzedali." - od strony technicznej, sztos.
"-Dobrze - powiedział Oxley." - już któryś raz występuje powiedział. Może repertuar zwiększyć?
Ciekawy motyw z zapisem liczb. Nie razi mnie. Wyglada na zasadny. Techniki sporo. Nie wszystko rozumiem, ale wygląda na tyle mądrze, że wierzę.
Jest git.
Dialogi i przemyślenia na plus. Postacie różnorodne.
Komentarze (17)
Czemu tu nie ma ludzi?! Komentarzy, czegokolwiek... Ja nie wiem co to za przerażająca zależność na opowi, już nie pierwszy raz ją zauważam - tekst dobry, ruchu zero, tekst marny, ruch na maksa. :(
Abstrahując, Oxley to taki myśliciel bardziej, obserwator/przywódca. Spoczi postać :)
"Panowie się szanowali, nie znosili, nie zgadzali, a na dodatek byli rodzonymi braćmi. Jakby mało było nieszczęść, bliźniakami. To, że pływali razem na jednej łajbie, było jakimś makabrycznym żartem. I zupełnie nieśmiesznym dla tych, którzy usiłowali cokolwiek osiągnąć, co wymagało jakiejkolwiek komunikacji międzyludzkiej." XD
Łap 5 Nożyczki :)
Tak sobie myślę, że skoro przeczytało 141 osób a oceniły 3, to pozostałym 138 aż tak się nie podobało ;)
Te Nożyczki, sugerujesz, że ja się nie znam czy, że jak? :) Jak mówię to mówię, a jak mówię to wiem.
Nożyczki te 138 osób tylko tu weszły i wyszły - bez czytania, tak więc bez paniki ;)
Tak jak Nuncjo, włazi, sprawdza czy wszystko gut, czy trole się nie kręcą i wychodzi xD
i zostawia po sobie przykry zapach ;p
Przykry zapach swojej twórczości kaowej XD
Oczywiście dżołk, Nuncjo przybij piąteczkę, Nożyczki - Oxley jest świetny, słuchaj ciotki Rithy, ciotka Ritha wyczuwa talent na kilometr :)
Ritha ależ spoko ;) tylko myślałem, ze temat wyczerpany - tak dobrze mnie znasz
no i moze styknie tego spamu XD
Zostawiłam komentarz merytoryczny, czym, jak myślę, zneutralizowałam spam, rozgrzeszone. :)
"...nabierają próbne beczki próbnym systemem nabierania wody do beczek..." jest to jedno z wielu kapitalnych zdań w tym tekście, jedno mam tylko do niego zastrzeżenie, sformułowanie "nabierają próbne beczki" kojarzy mi się z pracą buldożera, który jeździ i nabiera beczki na ten swój lemiesz... czy jak to się tam nazywa, lepsze wydaje mi się słowo "napełniają" i wtedy to zdanie mogłoby wyglądać tak:
"... napełniają próbne beczki próbnym systemem napełniania wodą tychże beczek..." lub jakoś tak, ale to tylko moja nieśmiała sugestia, nie chcę się wymądrzać.
No.to teraz mamy już Ślimaka i Kraba, pirackie zoo zaczyna się rozrastać :)) Nie ogarniam jeszcze tego: "dla zbioru liczącego 10<n<100 robotników". Co to znaczy po polsku? Bo ja, to taki umysł trochę nieścisły... Poza tym,mimo że znowu ani słowa ie ma o dymie, piątka :))
Adamie, więcej niż 10, mniej niż 100
Nożyczki, już wiem, w jednej z dalszych części jest to napisane, ale dzięki :)
"-No, czy możemy wejść tam do środka, czy może pan kapitan sam chciałby..." - nie wiem czy nie znak zapytania.
Po drodze mawsz zajebiście napisane długie, w chuj długie, dialogowe zdanie. Autentyczna zazdrość, bo przerwy na oddech są tak skomponowane, że mogę je czytać z jednym zamkniętym okiem. Tego mi brakuje. Tego nie umiem. Obsrywam sie i skracam. Tutaj widać pęd. A skopiuje je.
"No i może warto wejść do tej jaskini, bo szwagier Boyle'a, tego od wielowypustu, nie tego Boyle'a od korowania, no, on opowiadał, że jego szwagier wpadł do jaskini i, jak schodzili po niego, żeby sprawdzić, na co umarł, to znaleźli piękne kryształy, które potem sprzedali." - od strony technicznej, sztos.
"-Dobrze - powiedział Oxley." - już któryś raz występuje powiedział. Może repertuar zwiększyć?
Ciekawy motyw z zapisem liczb. Nie razi mnie. Wyglada na zasadny. Techniki sporo. Nie wszystko rozumiem, ale wygląda na tyle mądrze, że wierzę.
Jest git.
Dialogi i przemyślenia na plus. Postacie różnorodne.
Świetnie zapisane :)
Lecim dalej...
*napisane ;))
pięć bardzo mi się podobało
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania