Arpeggio
Dwa zabójstwa w tygodniu
Zakładasz że to mądre
Oglądać ziemię z dwóch stron
Zabiłabyś za uznanie
Zabiłabyś za zatrzymanie
Zbiłaś kolejne lustro
Zastanawiasz się jak być czymś, czym nie jesteś
Nie zostawiaj mnie wzburzonego
Nie zostawiaj mnie oschłego
Zamień słowo w kamień
Przestąp rzekę nadziei
Milknąc w rozmowie
Będziesz tym, kto nie potrafi mówić
Cały twój prywatny kąt się rozpada
Ty siedzisz tam i marzysz, aby móc nadal kochać
Oni myślą, o nienawiści
Kiedy łapiesz cały świat
Oni gotowi są by opluć
Kiedy gorączkowo krzyczysz w jasną stronę
Nie zostawiaj mnie wzburzonego
Nie zostawiaj mnie oschłego
Zamień słowo w kamień
Przestąp rzekę nadziei
To najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek miałaś
Najlepsza rzecz, o jakiej pomyślałaś
Działając niczym robot
Nadchodzisz
Gdybyś mogła spojrzeć
Gdybyś mogła zapłakać
Komentarze (13)
Johnny2x4→Znowu dajesz po synapsach:)
Mam czasami dziwne skojarzenia.
Z niektórymi tekstami→Pink FLoyd→tak mi jakoś... no sam nie wiem czemu:)
Dzięki, DD - jesteś jedyną osobą, której chce się to czytać i analizować. (na tym forum) :) Dziękuję :)
Dekaos Dondi jest osobą, która ma odwagę napisać swoje spostrzeżenia. Inne osoby nie chcą zostać wyśmiewane.
Pozdrawiam
Nigdy nie wyśmiewałem swoich czytelników. Lubię czytać czyjeś zdanie, spostrzeżenie :)
troszeczkę przegadane według mnie. I średnio mi wygląda ten zapis - na też wpływają moje osobiste preferencje, ale dość chaotycznie ogólnie to wygląda
A czegoś się tu spodziewał Mickiewicza:)))
bogumil1 a tobie co?
To jest eksperyment, Bucz, pod muzykę. :) Miał być chaos. I dużo symboliki. :)
Niemniej dziękuję za odwiedziny :)
bogumil1 Mickiewicz? Tandeta. Jest dużo lepszych. ;)
Johnny2x4→Skoro pod muzykę, to miałem wyczucie:))
Może dlatego, że też napisałem trochę... pod muzykę:)
Masz wyczucie, za każdym razem. :)
Troszku schizowe. Niepokojące. Lubię takie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania