Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Arytmia
Bez szmeru słowa płaszczę się w długą linię
twojej dłoni
nieodwracalnej do tyłu
na prześcieradle obca tkanka
przykryta grubą kreską pomadki do ust
puste miejsce na brudną miłość
Przecieram oczy
pukam się w głowę
ale i tam
nie chcesz mnie wpuścić
bez znieczulenia
wydrapuje z siebie
ostatni zapach twojego ciała
izolatkę snu.
Komentarze (8)
Płaszczę czy płaszczą?
W ostatniej strofoidzie przeszkadza mi nieco ilość zamków osobowych: mnie, siebie, twojego.
"Izolatkę snu" bym wyodrębnił.
Dobry wiersz. Agresywny, ale nie ordynarny.
Fajne obrazowanie za pomocą ostrych słów i równie dobrze dobranej do nich konstrukcji.
Metafory są boleśnie życiowe.
Podoba mi się.
"nieodwracalna do tyłu" -można się odwrócić do przodu? " wydrapuję z siebie ostatni zapach twojego ciała - izolatkę snu" - próbuję to rozebrać na czynniki: wydrapuję to znaczy chcę się tego pozbyć / natomiast coś co nas usypia jest albo nudne albo to coś co daje nam ukojenie ? jakoś ZDAJE mi się niekonsekwentne. Wierszyk mnie zainteresował.
Z tym odwracaniem to fakt, piliery.
Umkło mi. (:
Fakt powinno byćpłaszczą - dziekuję.
Bardzo mi się podoba - poza frazą "nieodwracalnej do tyłu" - nawet jeśli miał być w niej jakiś "myk", to razi. A co do płaszczą/płaszczę - ja z kolei myślałam, że PL się płaszczy. Jeśli jednak "ą" - czyli płaszczą się słowa. Tak i tak pasuje.
Bardzo fajny wiersz, w szczególności przypadła mi do gustu druga zwrotka - do bólu prawdziwa.
Pozdrawiam.
W pierwszej podoba mi się obca tkanka i brudna miłość.
W drugiej prawie oprócz pukania się w głowę, wszystko.
Ładne. Bardzo mi się podobało. Supper końcówki obu zwrotek.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania