Nieopodal Gdańska we wsi Skowronki, kilka poetek miało wizje, mrzonki i marzenia skryte, że Piotruś Pań się ujawni i wybierze... którąż z nich, na swoją kobitę
"— Kurwa Aleks przejdź do sedna sprawy, a nie jeczysz jakbyś nie mógł się wysrać. Ty daunie pierdolony weź zamknij mordę!" - to w końcu mam mówić, czy się zamknąć? Zdecyduj się
Nie ma opcji żeby to było twoje opowiadanie. Są błędy, brak ogonków, przecinków, ale to nie twój styl, nie ten szyk zdań. Znowu zaczynasz wrzucać jakieś karykatury, których nawet nie jesteś autorką?
i znów Piotr ci napisał albo inny adorator? Wiesz co, nawet trochę ci współczułem, pisałem ci również, co możesz zrobić, żeby rozwiązać problem, ale najwidoczniej dobrze tobie z tym problemem - lubisz widocznie być mieszana z błotem...
Jeśli nie jesteś przysposobiony do użytkowania, to zamiennie tylko tresura przynosi efekty, widać żeś nie miał do czynienia w realu, a telewizja karmi zafałszowanym obrazem.
o nim pseud, oj, już chyba nikt nie uwierzy, Piotruś, w twoją niewinność... xD
Najbardziej mnie śmieszy, że ona myśli, jakkolwiek by to brzmiało, że ty jej pomagasz, a dzięki twojej pomocy Piotruś, to coraz więcej ludzi ma jej dość...
No i takie to są zabawy... xD
Była sobie raz loluwa, taka jedna Margerita, którą wibrator posuwał. Kumplowała z nią Zielona, upalona, nawalona, chciała wszystkim dawać bana z Tora oraz VPN-a. Znały Piotra - kawał łotra, ssały fiuta mu jak smoczka, gdy miał pełno w mosznie dobra. W chwilach wolnych bez zajęcia wciąż wąchały dupę bobra, bardzo śmiała im się gęba do tego zajęcia.
Ty naprawdę masz wściekliznę, przemyśl wizytę u weterynarza, bo pozarażasz. Powtórzę - twoje debilne komenty nie działają, ale skoro to lubisz... Choć w sumie jeśli to choroba, trzeba zaakceptować i zrozumieć. Nie twoja wina. P.s. Pamiętaj o lekarzu!
wikindzy Mam pytanie, bez złośliwości. Ile czasu najdłużej wytrzymałeś bez opowi? Dasz radę godzinę, nie pocąc się przy tym? To tylko 60 minut, można w tym czasie obiad zrobić, może film fajny obejrzeć? Spróbuj kiedyś, tylko pochowaj wszystkie ostre narzędzia, żeby nie kusiły.
wikindzy Już mnie online na Lolu nie zobaczysz, żeby cię serce nie bolało. Na dobre Ci to wyjdzie, po co się masz denerwować. I narzeczona się nie dowie...
wikindzy Pilnują portalu, nie to co tu - piszesz do admina o likwidację konta, a admin chuj wywalił. Taki szacunek do użytkowników, dzięki którym portalu by nie było. Żenada.
ZielonoMi, Zielona, Ty tak chlejesz, czy udajesz pijaną? Ja nie mam natury konfidenckiej i gardzę donosicielami, się z ormowcem na noże prałem, choć swój tylko odsłoniłem, zabrałem chujowi jego i przystawiłem do gardła, ale skurwysyn zrobił potem syf ludziom, a jego wnusio poderżnął gardło chłopaczkowi (na śmierć https://kurierlubelski.pl/tragedia-na-dozynkach-w-popkowicach-15latek-nie-bedzie-odpowiadal-za-zabojstwo/ar/972781 ) , ale nic to, jego syn jest w samorządach, a wnusio trzy dni siedział.
Jak widać - broni skutecznie, uderzył go precyzyjnie w tętnicę szyjną, nie scyzorykiem, bagnecikiem, a policja zwiała jak wcześniejszy dym widziała - no, ja z jego dziadkiem prałem się, jak miałem 17 lat, jego jeszcze nie było.
ZielonoMi, Ty dyskomule, chciałaś tu kulturę disco krzewić, jak no lolu? Lubisz anal to się ogłoś za piniondze - niektóre tak robią, tylko czyś wyjściowa z pyska, bo mimo wszytko klienty tak wolą.
ZielonoMi, Ty, Ty myślisz, że tu kogoś intelektem pustaku pokonasz? Zeszliśmy czasowo do Twojego poziomu, sprawdzić, co reprezentujesz - tępaku debilny.
wikindzy Tak,właśnie błysnę mądrością i pierwsza skończę tę dyskusję. Było takie stare dobre powiedzenie. Pomyśl, jakie (bo mimo że z myśleniem masz problem, może ci sie uda. Wódka pomoże.
Dawno dawno temu za grami za lasami za siódmą rzeką.
Było sobie królestwo, które nazywało się opowilandia. Pałac, w którym mieszkał król z
rodziną był zbudowany z końskiego łajna. Domy w wiosce również były ulepione z tego
samego budulca.
W upałach cale królestwo potwornie cuchnelo, że nie można było otworzyć okna.
Mieszkańcy mieli już tego dość i zwołali w firmowym ratuszu. Zebrali się wszyscy z
królewską rodziną na czele.
Rysowniczka Grafomanka ze swoim sprzętem stanęła przy drzwiach.
Kronikarz Yanko przysiadł obok króla i otworzył wielką księgę. Sekretarz Aleks wstał z
miejsca i spojrzał na króla, a ten skinął głową.
— Spotkaliśmy się dzisiaj aby omówić odwieczny problem, jakim jest smród — odparł
sekretarz.
Jeden z zebranych się zdenerwował, a był nim burmistrz, który miał na imię Któryś za
nas cierpiał rany.
— Kurwa Aleks przejdź do sedna sprawy, a nie jeczysz jakbyś nie mógł się wysrać. Ty
daunie pierdolony weź zamknij mordę!
— Panie burmistrzu, ale proszę pohamować swoje słownictwo i pozwolić mówić
Aleksowi!
Burmistrz z powrotem udusił na krześle.
— Dziękuję wasza wysokość.
— Kontynuuj — poprosił król.
— Jak wiadomo pałac i domy we wsi są zbudowane z końskiego łajna.
— Które w upałach okropnie cuchnie! — krzyknęła kobieta.
— Najbardziej to ty śmierdzisz! A twoją cipę porasta grube futro.
— Któryś za nas cierpiał rany odpierdol się ode mnie z łaski swojej!
— Jest jedno wyjście, aby pozbyć się tego zapachu raz na zawsze – oświadczył Aleks.
— Jakie? - zapytał król.
— Wszystko zburzyć i zbudować z nowego budulca.
— Ha, ha, ha to mogła wymyślić, tylko osoba upośledzona umysłowo.
— Któryś za nas cierpiał rany ostrzegałem cię w tej chwili opuść salę!
- Nie."
Mój dziadek miał lat 14, jak za bratem (co miał virtut - zdjęcie sprzedałem na allegro za niezłą kasęi), poszed walczyć z sowietami, ale Piłsudski pochwalił potem, że dobry kawależysta (19 pułk ułanów) , że bił się, jako młody. Potem AK i zamek w Lublinie - baszta - woda po kostki - co wy wiecie o tamtym świecie? Ignoranci!
Na swój sposób zabawne i pomijając na chwilę oczywiste niedociągnięcia/błędy - Mar, większość (jeśli nie wszystkie) Twoich dzieł sprawia wrażenie powyrywanych z książki akapitów. Rozpoczynasz konsekwentnie od jakiegoś wstępu, opisu świata, postaci, a potem przechodzisz do właściwych wydarzeń. I to jest jeszcze okej. Prawie każda publikacja kończy się jednak w momencie "z dupy" - w połowie zdania, w połowie rozmowy, w połowie jakiejś sytuacji, po jednym zdaniu zupełnie nowego akapitu, który niewiele ma wspólnego z poprzednim, itd.
Nie sprawi to, że nagle zaczniesz pisać o wiele lepiej, ale spójrz może na jakieś teksty, poradniki czy cokolwiek na temat budowania rozdziałów, ich struktury czy chociażby kończenia opowiadań w sposób, który jest napisany w zgodzie z całością, a najlepiej żeby jeszcze budował jakieś napięcie czy zainteresowanie w kwestii ciągu dalszego.
Na przykład tutaj, choć rozumiem, że to bardziej dla jaj pisane, zakończyłaś w połowie rozmowy między ludźmi, gdy jeden z uczestników, nieszczególnie ważny dla całego procesu, postanowił wyjść. Nie piszesz z jego perspektywy, nie ma powodu, żeby tam kończyć. Mogłaś na spokojnie przynajmniej dokończyć całą rozmowę przed zakończeniem tekstu.
Margerita , chciałem jedynie uwagę zwrócić na coś, co można łatwo załatać. Twoje rozdziały przypominają trochę moje komentarze powyżej - podzielone w dziwnych miejscach "bo tak".
Komentarze (150)
Ale im pojechałaś, nieźle, "A twoją cipę porasta grube futro" — to też super. Sama pisałaś, czy Piotruś?
Sama
Margerita Ta już sama. Piotruś albo Elka Ci to napisała
o nim pseud, Elka z Piotrusiem... xD
Dzięki pw na t3 albo na lolu...
Grafomanka No tak, żeby takie dzieło napisać, to jedna głowa nie wystarczy
o nim pseud, nie przesadzaj, po czymś zielonym, to nie takie cuda - wianki ludzie piszą... xD
😄
Nieopodal Gdańska we wsi Skowronki, kilka poetek miało wizje, mrzonki i marzenia skryte, że Piotruś Pań się ujawni i wybierze... którąż z nich, na swoją kobitę
Mówisz są naiwne, głupie i w głowie im się pląta, jakbyś nigdy nie był, nie wiedział, że one mieszkają w Skowronkach
o nim pseud, Piotruś Pań, już Mar wybrał na swoją towarzyszkę życia, więc o czym ty?
"— Kurwa Aleks przejdź do sedna sprawy, a nie jeczysz jakbyś nie mógł się wysrać. Ty daunie pierdolony weź zamknij mordę!" - to w końcu mam mówić, czy się zamknąć? Zdecyduj się
Nie ma opcji żeby to było twoje opowiadanie. Są błędy, brak ogonków, przecinków, ale to nie twój styl, nie ten szyk zdań. Znowu zaczynasz wrzucać jakieś karykatury, których nawet nie jesteś autorką?
To ja pisałam wczoraj w nocy
Aleks99 co masz na myśli z tym szykiem zdań?
Margerita to, że nie jest to twój tekst.
Aleks99 jak nie mój jak mój
i znów Piotr ci napisał albo inny adorator? Wiesz co, nawet trochę ci współczułem, pisałem ci również, co możesz zrobić, żeby rozwiązać problem, ale najwidoczniej dobrze tobie z tym problemem - lubisz widocznie być mieszana z błotem...
Jeśli nie jesteś przysposobiony do użytkowania, to zamiennie tylko tresura przynosi efekty, widać żeś nie miał do czynienia w realu, a telewizja karmi zafałszowanym obrazem.
Zresztą przypadki z tv to pewnie też efekt tresury.
Ale to naprawdę ja pisałam
Piotruś robi z nią co tylko chce, a ona jeszcze w skowronkach... xD
Podobno, nie tylko z nią... xD
o nim pseud, co ty żeś jej znowu napisał? Nudzisz się chłopie... robotę byś se jakąś znalazł, to głupoty by wywietrzały... xD
Grafomanka Co? Jesteś niepoważna...
o nim pseud, poważna właśnie. Mar cię nie utrzyma, bo skąpa... xD
Grafomanka Sama siostrze napisałaś, bo mało się dzieje, nuda
o nim pseud, oj, już chyba nikt nie uwierzy, Piotruś, w twoją niewinność... xD
Najbardziej mnie śmieszy, że ona myśli, jakkolwiek by to brzmiało, że ty jej pomagasz, a dzięki twojej pomocy Piotruś, to coraz więcej ludzi ma jej dość...
No i takie to są zabawy... xD
Grafomanka Jesteś w błędzie, ja jej tego nie napisałem, a Piotruś nie znam
Piotrusia*
o nim pseud, ja też bym się nie przyznała, na twoim miejscu, bo to żaden powód do dumy... xD
Grafomanka
Nawet, czytając to, niektórych zdań nie jestem w stanie zrozumieć... a napiąć, to jest wprost niemożliwe
*napisać
z moimi umiejętnościami
Jeśli to miało być śmieszne, to chyba coś poszło nie tak.
A co, że sama pisałaś, a Marg naniosła poprawki bez porozumienia?
Średnia ocena: 1.0 Głosów: 9
A Lolandia wtedy nie istniała i T3skturindia?
Zbierzemy bandę TWA, pójdziemy na lola, w miesiąc wbijemy w top of the top, czy inne takie i konstruktywnie zajedziemy Zielone, Margi i azylantów.
A tak na Marginesie, czyli odnoście tego story - kto był królem?
Była sobie raz loluwa, taka jedna Margerita, którą wibrator posuwał. Kumplowała z nią Zielona, upalona, nawalona, chciała wszystkim dawać bana z Tora oraz VPN-a. Znały Piotra - kawał łotra, ssały fiuta mu jak smoczka, gdy miał pełno w mosznie dobra. W chwilach wolnych bez zajęcia wciąż wąchały dupę bobra, bardzo śmiała im się gęba do tego zajęcia.
Ty naprawdę masz wściekliznę, przemyśl wizytę u weterynarza, bo pozarażasz. Powtórzę - twoje debilne komenty nie działają, ale skoro to lubisz... Choć w sumie jeśli to choroba, trzeba zaakceptować i zrozumieć. Nie twoja wina. P.s. Pamiętaj o lekarzu!
ZielonoMi, Co ma pustak wewnątrz?
Zielony dym?
wikindzy Ciebie.
ZielonoMi, Znasz się na budowie pustaków?
wikindzy Nie trzeba się znać, wystarczy na Ciebie popatrzeć. Nara.
ZielonoMi, Idziesz robić na lolu, czy wychodzisz z neta na youtuba?
ZielonoMi,
wikindzy godzinę temu
"ZielonoMi, Co ma pustak wewnątrz?"
ZielonoMi godzinę temu
"wikindzy Ciebie.'"
Czy to jakaś niemoralna propozycja?
wikindzy Mam pytanie, bez złośliwości. Ile czasu najdłużej wytrzymałeś bez opowi? Dasz radę godzinę, nie pocąc się przy tym? To tylko 60 minut, można w tym czasie obiad zrobić, może film fajny obejrzeć? Spróbuj kiedyś, tylko pochowaj wszystkie ostre narzędzia, żeby nie kusiły.
ZielonoMi, Wiele miesięcy.
ZielonoMi, A Ty bez Lola?
ZielonoMi, A bez Marg?
ZielonoMi,
https://lol24.com/profil/agnes1709/opowiadania
"agnes1709
Aga z podlaskie
0statnio była 16 minut temu"
https://lol24.com/profil/Margerita/zdjecia
"Magda, 39 lat
Strona: lol24.com/profil
0statnio była 33 minuty temu,"
https://lol24.com/profil/Magda34#menu
"Magda34
0statnio była 35 minut temu,"
ZielonoMi, To też Twoje konto: https://lol24.com/profil/Vee
wikindzy Nie interesuj się. Latasz za mną jak kot z pęcherzem, Graf będzie zazdrosna.😁
ZielonoMi, Asekuracyjnie, przecież obiecałaś wszystkim, co niemili stąd, załatwić wieczystego bana na cały internet.
ZielonoMi, Lol podobno wstrzymał zakładanie kont i moderuje komenty z anonima - wiedzę, że zawdzięczają to Tobie i Twojej córce Marg?
*wiedzą
wikindzy Już mnie online na Lolu nie zobaczysz, żeby cię serce nie bolało. Na dobre Ci to wyjdzie, po co się masz denerwować. I narzeczona się nie dowie...
Może trzeba im zgłosić, żeby wam bana dali?
ZielonoMi, Ale zrób profil prywatny, nikt Ciebie nie zobaczy - wytrzymiesz?
wikindzy Pilnują portalu, nie to co tu - piszesz do admina o likwidację konta, a admin chuj wywalił. Taki szacunek do użytkowników, dzięki którym portalu by nie było. Żenada.
ZielonoMi, Jezu! Wywalił, a Ty co - uklękłaś?
ZielonoMi, Znaczy Ty tu opoka?
wikindzy Zglaszaj, nie jestem od tego miejsca uzależniona, w przeciwieństwie do Ciebie. A teraz idę film kończyć, bo nic nowego nie piszesz.
ZielonoMi, Pilnują bo to ich podnieca?
ZielonoMi, Pałasz się kinematografią - niezależnie, czy komercha? Amatorska erotyka?
Niskobudżetowe porno? Wykorzystujesz Marg?
ZielonoMi, Przyjdziesz, grozisz całemu portalowi, a potem płaczesz, bo się był nie dał przestraszyć.
ZielonoMi, By do Was Mia123a znów wpadła byście mieli trochę życia w tej krypcie.
ZielonoMi, Zielona, Ty tak chlejesz, czy udajesz pijaną? Ja nie mam natury konfidenckiej i gardzę donosicielami, się z ormowcem na noże prałem, choć swój tylko odsłoniłem, zabrałem chujowi jego i przystawiłem do gardła, ale skurwysyn zrobił potem syf ludziom, a jego wnusio poderżnął gardło chłopaczkowi (na śmierć https://kurierlubelski.pl/tragedia-na-dozynkach-w-popkowicach-15latek-nie-bedzie-odpowiadal-za-zabojstwo/ar/972781 ) , ale nic to, jego syn jest w samorządach, a wnusio trzy dni siedział.
Dalsza rodzina JamCi.
Ale kłamią, poszedł po ten nóż do dziadka z ORMO - tego dziadka....
Najpierw nie dał rady tamtych obić, to postanowił zabić. Matke boske mają na chałupie.
Jak widać - broni skutecznie, uderzył go precyzyjnie w tętnicę szyjną, nie scyzorykiem, bagnecikiem, a policja zwiała jak wcześniejszy dym widziała - no, ja z jego dziadkiem prałem się, jak miałem 17 lat, jego jeszcze nie było.
14 i 16 lat - rocznikami pojechali w tem info.
wikindzy Długo wytrzymałeś, całe trzy godziny. Gratulacje.😁
ZielonoMi, Opierdol się dyskomule - patafianko, imprezowa pizdo. N aLosu se pisz, jakaś fajna. Tu są ludzie inteligentniejśi o d Ciebie.
wikindzy No właśnie, niektórzy imprezują normalnie, niektórzy tylko tu. Nie chlaj, bo kac będzie.
ZielonoMi, Co ty mi pustaku insynuujesz? Głupawa dyskoteciaro, nawet Mechanicznej Pomarańczy nie znasz.
ZielonoMi, Ty obłudnico!
wikindzy Ale Cię nosi, pacz, żeby Ci pikawka nie pierdyknęła.
ZielonoMi, A Ciebie, jak najbardziej.
ZielonoMi, Ty nie pijesz, Ty udajesz, bo jesteś za głupia na realia. Tempa gupia pinda. Loluwa.
A bliższy kuzyn JamCi, to urwał kobicie nogę autem i chuja mu było, bo też z rodziny prawniczej.
wikindzy Idź spać, ja obie idę. Szkoda czasu na twoje pierdy.
A kobita - dead
ZielonoMi, Wiesz - spierdalaj pustaku.
wikindzy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
ZielonoMi, Ciebie też milicja do szkoły dowoziła?
ZielonoMi, Konfidentko pierdolona?
wikindzy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
ZielonoMi, Znaczy tak....
wikindzy 😆😆😆😆😆😆😆
ZielonoMi, Idź i nie wracaj, zabierz swoją córkę Marg.
ZielonoMi, ZOMO/ORMO!
ZielonoMi, Zielona, Ty pindo popierdolona!
ZielonoMi, Bla bla bla, Zielona oświecona - żart.
wikindzy Spierdalaj, deklu zardzewiały, gwiazdo złomowiska. Umysłowy impotent ze wścieklizną poalkoholową, co chuja do dupy szuka.
ZielonoMi, Ty dyskomule, chciałaś tu kulturę disco krzewić, jak no lolu? Lubisz anal to się ogłoś za piniondze - niektóre tak robią, tylko czyś wyjściowa z pyska, bo mimo wszytko klienty tak wolą.
ZielonoMi, Ty, Ty myślisz, że tu kogoś intelektem pustaku pokonasz? Zeszliśmy czasowo do Twojego poziomu, sprawdzić, co reprezentujesz - tępaku debilny.
wikindzy Odwracanie cudzych tekstów ogonem, tylko na to Cię stać. Cała twoja kreatywność, deklu z odzysku.
I Ciebie nietrudno pokonać, nie trzeba tu wielkiego intelektu. Dekiel. Żegnam, alkoholiku.
ZielonoMi, Weź i stań na kilku cegłach, zbliżysz się w ramach inteligencji do mnie - bez przesady, sprawdzisz, czy umiesz tak ułożyć cegły.
ZielonoMi, Zabrakło argumentów schodzisz do podstawy własnego intelektu. Co Tobie się wydawało, że błyskasz mądrością nieprzeciętną?
ZielonoMi, Ty dyscomule, co Ty tu prezentujesz, co Ci się wydaje że?
*z przecinkiem
wikindzy Czyli określa swą mądrość miarą cegły? W sumie bardzo pasuje.
Określasz*
wikindzy Tak,właśnie błysnę mądrością i pierwsza skończę tę dyskusję. Było takie stare dobre powiedzenie. Pomyśl, jakie (bo mimo że z myśleniem masz problem, może ci sie uda. Wódka pomoże.
ZielonoMi, Mierz swoją miarą i wierz, że jesteś, jaką siebie postrzegasz - loluwo.
ZielonoMi, Puszczasz się hajs? Bo jakoś wynika.
ZielonoMi, Bo jeszcze coś do Ciebie przylgnie, ale chłopy mogą się cieszyć - jeśliś ładna z pyska.
Nie pierwszy (i pewnie nie ostatni) pocisk po Opowi i jego użytkownikach, jaki tu opublikowano.
Tylko po jaką cholerę?
Do mojego prymitywnego poczucia humoru to trafiło, dziękuję za chwilkę ubawu, Mar.
Nie ma za co
ILE RAZY MAM Mówić że to ja pisałam
Tyle, ile potrzeba, by Lol uznał ten fakt, bo opowi nie chce.
wikindzy to ja pisałam a nie Piotr
Margerita, A przepraszam, ja obstawiam, że to Zielona, nie Piotr.
wikindzy jesteś w błędzie
Margerita, A na Lolu go wstawiałaś i na t3?
wikindzy . nie
Margerita, A to koniecznie trzeba, tam docenią na pewno.
Czy to nie szło wcześniej jakoś tak?
"Bajak o opowilandia cz 1
Dawno dawno temu za grami za lasami za siódmą rzeką.
Było sobie królestwo, które nazywało się opowilandia. Pałac, w którym mieszkał król z
rodziną był zbudowany z końskiego łajna. Domy w wiosce również były ulepione z tego
samego budulca.
W upałach cale królestwo potwornie cuchnelo, że nie można było otworzyć okna.
Mieszkańcy mieli już tego dość i zwołali w firmowym ratuszu. Zebrali się wszyscy z
królewską rodziną na czele.
Rysowniczka Grafomanka ze swoim sprzętem stanęła przy drzwiach.
Kronikarz Yanko przysiadł obok króla i otworzył wielką księgę. Sekretarz Aleks wstał z
miejsca i spojrzał na króla, a ten skinął głową.
— Spotkaliśmy się dzisiaj aby omówić odwieczny problem, jakim jest smród — odparł
sekretarz.
Jeden z zebranych się zdenerwował, a był nim burmistrz, który miał na imię Któryś za
nas cierpiał rany.
— Kurwa Aleks przejdź do sedna sprawy, a nie jeczysz jakbyś nie mógł się wysrać. Ty
daunie pierdolony weź zamknij mordę!
— Panie burmistrzu, ale proszę pohamować swoje słownictwo i pozwolić mówić
Aleksowi!
Burmistrz z powrotem udusił na krześle.
— Dziękuję wasza wysokość.
— Kontynuuj — poprosił król.
— Jak wiadomo pałac i domy we wsi są zbudowane z końskiego łajna.
— Które w upałach okropnie cuchnie! — krzyknęła kobieta.
— Najbardziej to ty śmierdzisz! A twoją cipę porasta grube futro.
— Któryś za nas cierpiał rany odpierdol się ode mnie z łaski swojej!
— Jest jedno wyjście, aby pozbyć się tego zapachu raz na zawsze – oświadczył Aleks.
— Jakie? - zapytał król.
— Wszystko zburzyć i zbudować z nowego budulca.
— Ha, ha, ha to mogła wymyślić, tylko osoba upośledzona umysłowo.
— Któryś za nas cierpiał rany ostrzegałem cię w tej chwili opuść salę!
- Nie."
Zielona nanosi poprawki?
nie nikt nie nanosi poprawek
Margerita, i co to będzie? xD
Grafomanka, Oryginał.
Margerita, dlaczego kłamiesz, ładnie to tak? Mi kłamiesz, wszystkim kłamiesz
Aleks99 ale ja nie kłamiem bo to ja dopisałam
Margerita, po tym zdaniu, na pewno nikt nie ma już wątpliwości... xD
Margerita, Kłamiesz, kłamiesz jak z nut potwornico!
wikindzy nie posiada
Margerita, Spierdalaj, musiałem się napić, nie przez wa, przez obenom polskie - UNINą Jeuro!
Mój dziadek miał lat 14, jak za bratem (co miał virtut - zdjęcie sprzedałem na allegro za niezłą kasęi), poszed walczyć z sowietami, ale Piłsudski pochwalił potem, że dobry kawależysta (19 pułk ułanów) , że bił się, jako młody. Potem AK i zamek w Lublinie - baszta - woda po kostki - co wy wiecie o tamtym świecie? Ignoranci!
Ja konfidentów nie szanuję.
Niech gnój WEcławski lub koral mi sskoczy - może i ma odwagę
Szkoda -żałuję, żem tego chuja nie pociągnął. Dziś ma 80+ i nadal żyje chwast i pomioty jego... Dawajcie - czekam - przywita,m adekwatnie!
Na swój sposób zabawne i pomijając na chwilę oczywiste niedociągnięcia/błędy - Mar, większość (jeśli nie wszystkie) Twoich dzieł sprawia wrażenie powyrywanych z książki akapitów. Rozpoczynasz konsekwentnie od jakiegoś wstępu, opisu świata, postaci, a potem przechodzisz do właściwych wydarzeń. I to jest jeszcze okej. Prawie każda publikacja kończy się jednak w momencie "z dupy" - w połowie zdania, w połowie rozmowy, w połowie jakiejś sytuacji, po jednym zdaniu zupełnie nowego akapitu, który niewiele ma wspólnego z poprzednim, itd.
Nie sprawi to, że nagle zaczniesz pisać o wiele lepiej, ale spójrz może na jakieś teksty, poradniki czy cokolwiek na temat budowania rozdziałów, ich struktury czy chociażby kończenia opowiadań w sposób, który jest napisany w zgodzie z całością, a najlepiej żeby jeszcze budował jakieś napięcie czy zainteresowanie w kwestii ciągu dalszego.
Na przykład tutaj, choć rozumiem, że to bardziej dla jaj pisane, zakończyłaś w połowie rozmowy między ludźmi, gdy jeden z uczestników, nieszczególnie ważny dla całego procesu, postanowił wyjść. Nie piszesz z jego perspektywy, nie ma powodu, żeby tam kończyć. Mogłaś na spokojnie przynajmniej dokończyć całą rozmowę przed zakończeniem tekstu.
Bez urazy ale ja wiem jak pisać historie bo robię to na brudno zanim publikuję
Margerita Ano okej, jeśli
Margerita tak uważasz, to spoko
Margerita , chciałem jedynie uwagę zwrócić na coś, co można łatwo załatać. Twoje rozdziały przypominają trochę moje komentarze powyżej - podzielone w dziwnych miejscach "bo tak".
Margerita Nie wiesz.
SwanSong wiem
Margerita nie
Poczytałam dla relaksu😆
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania