Bajka na poziomie grafomanii o małpie i capie
Poszedł kozioł do małpy w zaloty,
Bo syty nie miał nic do roboty.
Tak kozioł przygadywał małpie na drzewie ,
Zejdź na ziemie , użyj życia w potrzebie.
Tu pobrykamy, gdzie przestrzeń i swawola,
A cóż na drzewie , tylko gałęzie i niewola.
I tak się przekomarzali do wieczora,
Kiedy na posiłek wilków przyszła pora.
Małpa krzyczy z drzewa ratuj się capie ,
Bo w pobliżu wilk biegnie i cię złapie.
Kozioł ze strachu podskakuje,
I na drzewo wdrapać się próbuje .
Cap rozpacza ;kto mi przyjdzie z pomocą ,
Przyjdzie mi zginąć w jego paszczy tą nocą .
Ja ci ogon podam a ty mordą złap się mocno,
W ten to sposób przyszła małpa z pomocą.
Kozioł przesiedział na gałęzi do ranka,
Tam wyparowała mu małpia randka.
Powrócił na swe pastwisko przy ruczaju,
Jak wszystkie kozły maja w zwyczaju.
Dziękując małpie za uratowane życie,
Bezinteresownie , czemu się zdziwicie .
Małpa też nie wykazała do kozła afektu,
Bo ten związek, nie dałby żadnego efektu.
Z tego przychodzi dla wszystkich nauka,
Niech cap u małpy miłości nie szuka.
Niech każdy cap, wie gdzie jego środowisko,
Bo szukając przygód straci życie i wszystko.
O czym ułożył niby bajkę, domorosły poeta,
Nie zważając na to , że nazwany będzie wierszokleta.
Ale jedno wyróżnia ją, że ma treść i temat,
Czego w prezentowanych tu "wierszach" nie ma.
Aby nikogo nie wyprowadzić w pole ,
Powiem ,że Osoby te nie grają swoje role.
Komentarze (8)
Quintetu Niemoralnego Rozboju, który się tu skwarzy.
Chodziło mi żeby ominąć ten zbójecki pęd ,
Który każdemu chce założyć po kilka pęt .
Jako odprężenie po obiado-kolacji,
Nie spodziewając się żadnych gratulacji.
Szacun.
temu przyjaźń czy miłość kojarzy z się z kutasem
------
w pole jak w pole, ale na nanowce to wyprowadził/a cie polonist/ka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania