Ballada o bąku na tapczanie

Julio, jak ci na tapczanie?

Czy sukienka pachnie sianem

już, a może ci dokucza

wysunięta sprężyn nuta?

 

Czy perfumy wnikły w atłas,

który moja myśl tam kładła?

A jak ci za ciasno, powiedz

 

- wybijemy stado owiec,

by szeroki tapczan-łąka

zmieścił strumyk, kwiatek, bąka.

 

By szeroki tapczan-łąka

zmieścił strumyk, kwiatek, bąka.

 

Hej!

 

Bąk odleciał, kwiatek zwiędnął,

a ty ciągle na nim ze mną.

Strumyk się przelewa w kranie

i on uschnie na tapczanie...

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • sensol 11.11.2018

    biedne owce. nie zachwyca

  • Neurotyk 11.11.2018

    Czytam i mnie też nie powala.

  • Nuncjusz 12.11.2018

    Czy to już poezja kaowa?

  • sensol 12.11.2018

    chyba tak, bo bąk

  • Neurotyk 12.11.2018

    Nut bąka jest wpleciony dla zabawy

  • Neurotyk 12.11.2018

    Neurotyk czyli być może

  • Ritha 12.11.2018

    tapczan-łąka - znak firmowy jest, bene

    Hej! xd

    Taa, na śmiesznie, lubię, lubię. Twór dla plebsu, czyły dla mła. Dam 1 niemiecki, pięć polskie, lubię się uśmiechać.
    Pozdro

  • Neurotyk 19.11.2018

    Rithaa, dziękuję za komentarz.

  • Canulas 12.11.2018

    Całkiem takie nienadęte. Ciekawe.

  • Neurotyk 19.11.2018

    Canulas, dziękuję za opinię.

  • betti 12.11.2018

    Mnie tam się podoba... fajne!

  • Neurotyk 19.11.2018

    betti, dziękuję za komentarz.

  • kalaallisut 12.11.2018

    Ok całkiem całkiem i na wesoło :)))

  • Neurotyk 19.11.2018

    kalaa, dziękuję za uwagę.

  • Pan Buczybór 12.11.2018

    fajne. 5

  • Neurotyk 19.11.2018

    Panie, dziękuję za komentarz (jeśli to jest komentarz...)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania