BARANY
Ze mną razem
Stoją w tej kolejce
Jak na rzeź barany
Oto scenariusz
Dobrze ograny
Nikt się nie odezwie
By do drugiej kasy
Pogonić kogoś
Do obsługi masy
Klną pod nosem
Przebierają nogami
Wilkiem wokół patrzą
Bodzą w myśli rogami
Wykrzykuję:
"Można tutaj kogoś
Do drugiej kasy?!"
Podchodzi kasjerka
A te złamasy
Nagle biegną
Do drugiej kasy
Po moim trupie
Robotnicze klasy
I znowu stoję
Na końcu kolejki
Tyle że krótszej
I bliżej kasjerki
Warto było
Komentarze (6)
Niech zgadnę. To skup butelek? Największy sukces rządu Donalda Duska.
Nie, nie skup butelek, chociaż i tam też są kolejki. To zwykła proza codziennych zakupów w sieciówkach. Każdy tylko czeka, żeby inni coś zrobili; czeka i czeka, a kiedy ktoś inny wreszcie zareaguje, podejmie inicjatywę, to migiem korzystają z okazji, jakby im się należało, chociażby po trupach sygnalistów.
Kiedyś oprócz kolejki po dojściu do kasjerki było pytanie ...czego?
Tak, mamy jednak jakiś postęp...
Jeżeli podmiot liryczny jest tobą, to jako przedstawicielka baranów i złamasów uwielbiam Cię całym sercem
No i warto już żyć!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania