Alkohol rozwiązuje języki i myśli. Świetny dialog pomiędzy kobietą i mężczyzną. Każdy coś chce ugrać dla swojej przyjemności. A zwinne paluszki potrafią zdziałać cuda. W chwili obecnej normalność ma szerokie spektrum działania. Origami to zajęcie kształtujące wyobraźnię i sprawność manualną. I te zwinne paluszki mają tutaj wspólny mianownik . Pozdrawiam 5
Ok, nie widzę pół błędu, jest zabawnie, życiowo, naturalnie, na temat. Nie wiem co jeszcze mogłabym merytorycznie... Zasłużone 5, a wieczorem przeczytam jeszcze raz, może mi coś przyjdzie do głowy.
,,wytarła nadgarstkiem usmarkany nos i zlizała śluz.'' - no tym mnie rozwaliłeś :)
Świetne opisy, akcja gnała, nie było nudno i lodziarka było, cudo :)
Kiedyś na przystanku widziałem panią,,która smarkała w dłoń, trzymając nos kciukiem i palcem wskazującym, a potem oblizywała palce. Poczułem się... dziwnie ;))
Akcja gna, bo limit gna. Bardzo dziękuję :)
Aj. Świetny absurd. Dobra akcja, opisy równie i jeszcze te metafory (była chyba tylko jedna, ale jakże urokliwa). Humor też stoi na wysokim poziomie. Origami trudna sztuka - musiał się chłopak ostro uczyć. 5
"Wczoraj filtrowana" - zapraszam na praktykę - wódki nie filtrujemy! Nalewkę przed butelkowaniem i bimberek w czasie produkcji owszem Wódeczności nie! ;) Reszty całej szczerze zazdroszczę! Można stracić ochotę do pisania z takiej zazdrości. Cholera! Gratuluję!!
Adam T ma swój styl, podoba mi się. Czytało się, jakbym sam z nimi tam siedział i łoił gorzałę. Mało do poprawy, jakieś "choć" miast chodź, rzuciło mi się jedynie.
Ten Rożek to mi trochę Ptaśka przypomniał (z tą swoją obsesją). Bardzo ciekawy tekst, dobrze napisany i przede wszystkim szybko się czyta. Aż szkoda, że taki krótki :)
Kiedy czytałem Ptaśka? Tak dawno, że chyba warto powtórzyc :) W przypadku Rożka jest to raczej powód dla "nicnierobienia", które tłumaczyć można porzuceniem.
Krótki, bo limit bitwy to tylko 3,5 tys znaków.
Cieszę się, że wpadłaś :)
Komentarze (21)
Ciekawy tekst.Tylko czy to origami nie wpłynie negatywnie na psychikę Rożka.Który, normalny chłopak tak spędza wolny czas.Ode mnie 5
No właśnie, który normalny? Podzięki za komentarz ;)
Alkohol rozwiązuje języki i myśli. Świetny dialog pomiędzy kobietą i mężczyzną. Każdy coś chce ugrać dla swojej przyjemności. A zwinne paluszki potrafią zdziałać cuda. W chwili obecnej normalność ma szerokie spektrum działania. Origami to zajęcie kształtujące wyobraźnię i sprawność manualną. I te zwinne paluszki mają tutaj wspólny mianownik . Pozdrawiam 5
Dziękuję ;)
Dialogi takie naturalne, wszystko płynne, przejrzyste. 5 ;D
Tanaris, ledwo Cię poznałem ;))
Ej Marta i origami, nie czytałam tego przed wrzuceniem swojego, przysiagam xD
Cha, cha, przed chwilą byłem u Ciebie. No, jak zobaczyłem tytuł - szok ;))
Ok, nie widzę pół błędu, jest zabawnie, życiowo, naturalnie, na temat. Nie wiem co jeszcze mogłabym merytorycznie... Zasłużone 5, a wieczorem przeczytam jeszcze raz, może mi coś przyjdzie do głowy.
Nie wypada nic innego, jak podziękować ;)
,,wytarła nadgarstkiem usmarkany nos i zlizała śluz.'' - no tym mnie rozwaliłeś :)
Świetne opisy, akcja gnała, nie było nudno i lodziarka było, cudo :)
Kiedyś na przystanku widziałem panią,,która smarkała w dłoń, trzymając nos kciukiem i palcem wskazującym, a potem oblizywała palce. Poczułem się... dziwnie ;))
Akcja gna, bo limit gna. Bardzo dziękuję :)
Adam T, No to musiałeś koniecznie gdzieś to opisać, bo nie jest to normą :) Nie dziwię się, że poczułeś się dziwnie :)
Aj. Świetny absurd. Dobra akcja, opisy równie i jeszcze te metafory (była chyba tylko jedna, ale jakże urokliwa). Humor też stoi na wysokim poziomie. Origami trudna sztuka - musiał się chłopak ostro uczyć. 5
Podzięki, Panie Bucz :)
"Wczoraj filtrowana" - zapraszam na praktykę - wódki nie filtrujemy! Nalewkę przed butelkowaniem i bimberek w czasie produkcji owszem Wódeczności nie! ;) Reszty całej szczerze zazdroszczę! Można stracić ochotę do pisania z takiej zazdrości. Cholera! Gratuluję!!
Bogdan, jaki jest, każdy widzi, nie wymagaj od niego znajomości sztuki filtrowania :)
Mogę tylko podziękować :)
Adam T ma swój styl, podoba mi się. Czytało się, jakbym sam z nimi tam siedział i łoił gorzałę. Mało do poprawy, jakieś "choć" miast chodź, rzuciło mi się jedynie.
Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. Choć (!!!l), nikt nie zauważył. Podzięki :)
Ten Rożek to mi trochę Ptaśka przypomniał (z tą swoją obsesją). Bardzo ciekawy tekst, dobrze napisany i przede wszystkim szybko się czyta. Aż szkoda, że taki krótki :)
Kiedy czytałem Ptaśka? Tak dawno, że chyba warto powtórzyc :) W przypadku Rożka jest to raczej powód dla "nicnierobienia", które tłumaczyć można porzuceniem.
Krótki, bo limit bitwy to tylko 3,5 tys znaków.
Cieszę się, że wpadłaś :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania