Będzie pięknie
Kiedyś istniał ogród
pełen złotych lilii a
kolumny skrywały
postać w czarnym jedwabiu.
Była kobietą, nie
pokazywała swego oblicza
na Ziemi twierdząc, że
mogłaby paść ofiarą
zbyt wielu sekt.
Gdy spytałam ją o
najlepszy przepis
na dopełnienie Nirvany,
usłyszałam:
,,Piękno może zaistnieć
gdy pozbędziesz się źrenic’’.
Od tamtej pory
widywałam tylko
dziewczęta na
kryształowym okręcie*.
*Określenie ,,kryształowy okręt'' to nawiązanie do utworu The Doors ,,The Crystal Ship'' z 1967 roku.
Komentarze (23)
A skąd cytat "Piękno może zaistnieć
gdy pozbędziesz się źrenic’’.
Piekny w nawiązaniu do kryształowego statku.
Tak jak czytam to taki trochę prozą pisany wiersz.
Złote lilie, czarne jedwabie - delikatność, cnotliwość, kobiecość.
Hmm... Cytat powstał na bazie różnych, zaczytanych wcześniej aforyzmów więc jest pracą poniekąd parafrazową :) Prozą pisany... https://opt-art.net/helikopter/6-2014/jacek-gutorow-trzy-wiersze/ - tu można znaleźć lepsze przykłady.
Hmm ta końcówka czyli wyzwolenie z cierpienia "tysiące pigułek, tysiące wzruszeń"
I teraz wiesz z czym mi się skojarzyło ze statkiem, na którym wykonują aborcję, który wpływa do różnych krajów. Wiem, że w utworze chodziło o narkotyki w sensie the Doorsów, a tutaj zobaczyłam pigułki antykoncepcyjne i statek aborcyjny.
LiniaŻycia1894 Dziękuję przy tym za kolejne odwiedziny, wszystkie trzy aspekty mogą również tworzyć obraz niedostępnej bogini, zbyt spirytualnej aby stać się obiektem przyziemnych litanii.
LiniaŻycia1894 Wrócę wieczorem na spokojnie, ale bardzo fajna proza, opisy.
kalaallisut Zwrotka pisana była troszkę z myślą o dziewczętach jako ofiarach gwałtu a kryształowy statek to coś w rodzaju ich mentalnej ucieczki od rąk oprawców.
kalaallisut Nie ma problemu, dobra poezja wymaga czasu i kilku odczytań
LiniaŻycia1894 Skradziona cnota, niewinność też, ale no nie mogę sam ten statek aborcyjny i pigułowy się nasunął.
kalaallisut Spokojnie, każda interpretacja jest dobra bo to świadczy tylko o zdolnościach czytelnika do głębszego wczucia się w tekst :) Wyciągnięcia z niego czegoś więcej niż tylko delikatności językowej.
kolumny skrywały
postać w czarnym jedwabiu.
Nieczytelne, nie tworzy obrazu. Przemalowane tak, widać warstwy różnych tapet. Zbyt schowane tylko w twojej myśli.
Baj
Dzięki za komentarz, rozumiem, że nie każdym pasuje taka malowniczość i symbolika.
LiniaŻycia1894 nie o symbolikę mi chodzi. Nie wtrącam się w nią.
Poetycko byloby:
Kolumny jak postacie
w czarnym jedwabiu
Tutaj obraz wyłania się, dość mroczny.
Neurotyk ale może i kwestia każdego oddzielnie - jak to przedstawić.
Neurotyk Dziękuję za sugestię. Sęk w tym, że powyższy utwór nie miał prezentować mroku a być z lekka ,,przypowieściowym bełkotem''. Aczkolwiek, podany przez ciebie przykład to dobra wskazówka na przyszłość.
Znowu przyjdzie mi się z Panem Neurotykiem nie zgodzić, obraz jest, przed moimi oczami nawet nazbyt wyraźny : ) 5
Dziękuję za komentarz i ocenę :) Każdy jednak ma swoje upodobania i jak to bywa w świecie przyrody, jakaś równowaga musi zostać zachowana :)
"Piękno może zaistnieć
gdy pozbędziesz się źrenic’’. - to zdanie mnie zaczarowało, ale całości tym razem wcale nie łapię. Nawet po przeczytaniu komentarzy, ale chociaż tę drobinkę za sobą zabiorę :)
Dziękuję ślicznie, bo sam utwór to jedynie coś w rodzaju przypowieści, którą można podziwiać jako obraz lub usilnie odgadywać jej znaczenie. Osobiście sugeruję ją potraktować właśnie jako baśń niż odwoływacz do rzeczywistości :)
Mi się podoba za nawiązanie do the doors, ogólnie ta ostatnia zwrotka odmalowała mi na kilka sekund bardzo ciekawy obraz w głowie :)
Dziękuję za wizytę, w zasadzie z całej dyskografii oraz wierszy Jim'a można by stworzyć jedną wielką sieć zbliżonych znaczeniowo utworów :) Tacy artyści nigdy nie zginą w mrokach literatury i muzyki :)
Czytałem ten wiersz wiele razy i nie wiedziałem co mi tu nie gra, a teraz już wiem... :) W sumie „nie gra” to zbyt mocno powiedziane, tylko...
No to od początku może:)
Podoba mi się malowanie, które uskuteczniasz, to jest jeden z Twoich „kolorowych” wierszy, i te kolory do mnie przemawiają. Tylko u Ciebie, moze tak ma być, ale to już nie pierwszy raz zauważam, używasz słów latarni, magnesów... nie wiem Czarnych dziur... Takich, które zostają po przeczytaniu tekstu w głowie, przysłaniając resztę utworu.
To trochę tak jak dziecko, nauczyłem się fajnego słowa będę go używał, nie ważne, potrzebnie czy nie.
Oczywiście to tylko moje odczucia i nie musisz się z nimi zgadzać :)
Pewnie chciała byś wiedzieć, którego słowa się uczepiłem?
Według mnie zwycięzca to „Nirvana” .
Gdyby nie było tego słowa,, moze wielokropek czy cos, pozostałoby wiele opcji na interpretacje nie tylko tego wersu, ale i całego wiersza. A pewnie wielu i tak by wpadło, może innymi ścieżkami, o co chodzi. A tak jest „Nirvany” i koniec pieśni.
Pamiętaj, że czepiam się tylko z życzliwości, i pewnie nie mam racji :)
Pozdrawiam
Witam i dziękuję za kolejną wizytę :) Ten wiersz miał działać na zasadzie przypowieści, którą wszyscy będą mogli zinterpretować po swojemu. Do tej kategorii należą również słowa-magnesy, których zadaniem nie ma być dekoncentracja danego czytelnika a możliwość dania mu właśnie tej swobody odczytania danego wyrazu po swojemu. W temacie słowa Nirvana to jednak nie każdy jest obeznany z ideologią buddyjską czy też hinduistyczną więc suma sumarum i tak tego rodzaju odbiorcy będą próbowali rozwikłać zagadkę na swój sposób :) Wydaje mi się, że brak słowa-klucza mógłby ich jeszcze bardziej zdekoncentrować bo wówczas sam utwór nie celowałby w jakieś określone sedno a mógłby stać się zbitkiem słów, prowadzących donikąd. Również serdecznie pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania