Beneficjentka
dziwna choroba: zasnąć w wannie
i obudzić się w sercu pustyni
(na końcu każda śmierć jest nieskończenie sucha)
*
dziewczyna na to cierpi
gładzę po policzku
cierpliwości, oszczędzaj się
spędzimy noc. może się pogorszy
*
i zobaczysz - fundacje z serduszkiem
założą subkonto na ratowanie
by wpłacać, wpłacać jak najwięcej
w walucie twardej i ostrej, pieniądzu
niczym szczecina, potłuczona szklanka
*
będą się słały datki ze wszystkich stron pokoju
kupimy sobie po meblościance wypełnionej narkotykami
(tusz, papier - psychodeliki dla dorosłych
o wyobraźni wypełnionej cukierkami)
*
potem przyjdzie się rzucić z chmur
w inne, podejrzewam że drewniane
*
choruj
Komentarze (6)
Hmmm, początek bardzo. A potem już mniej. Może nie jestem dobry target. No nie wiem, nie wiem.
Potrafisz mocniej uderzyć, ale i tak o niebo lepsze niż 90 % wierszy, które pojawiają się na głównej.
dzięki za komenty.
Ja tutaj widzę taką sztuczną pomoc, bez serca, wtedy gdy zabardzo już nie ma jak pomóż. Ciekawe podejście.
również dzięki
To taki proceder jak dobijanie rannych i odzieranie trupów na pobojowisku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania