berenika
gdzieś z rzek łzą napełnianych
i połonin wrzosów stęsknionych
coś przyjdzie
bo sny przychodzą kochany
może jeszcze lato wróci
da plon i łąkę zaklętą
biedronkę biedną
ze skradzionymi kropkami
nie płacz
będę wspominać i żegnać sto razy
a ciągle mi się marzysz
za czas
poświęcony
za chleb i dach
za miłość i strach
za... aż...
Komentarze (14)
Coś nie mogę się wbić, ale liryzm ładny jak zawsze u Ciebie. Pierwsza najbardziej.
Berenika, żona Ptolemeusza, poświęciła swój warkocz jako wotum dla Afrodyty za szczęśliwy powrót ukochanego. Ktoś jednak włoski zajumał, a kapłani egipscy sprytnie odkryli, że one teraz na niebie świecą (u nas je dobrze widać wiosną), bo bogini tak dar do gustu przypadł. I dobrze. Głupio się poświęcać na darmo.
Wiersz pod Twoimi znakami rozpoznawczymi - tęsknotą, maleńkim okruchem nadziei (ale tylko dla czytelnika, bo PL nie wierzy - to charakterystyczne "może" niemal jak ironia) i pocieszaniem, które pocieszaniem nie jest i nie ma być.
Ot, tyle mi się skojarzyło.
Nadzieja na powrót z jednoczesnym zapewnieniem, że mogą w każdej chwili nastąpić rozstania... Niemniej peel pamięta wszystko, przechowuje i jest wdzięczny.
Ładnie...
Motyw kropek skradzionych biedronce był chyba nie tak dawno u D.D.
http://www.opowi.pl/piesn-nad-lakami-a53007/
Tjeri ja to miałem to na myśli.
http://www.opowi.pl/--a54876/
Bogumił - rynce mi opadły:/
IgaIga a nogi?
Tyż. I inne takie.
Tak się składa Bogusiu, że ja to pojęcie użyłem w swoim wierszu też. "Pieśń nad łąkami" i to parę lat temu.
I co? Teraz powiem, że DD mnie skopiował?
Poszukaj sobie w wyszukiwarce portalowej i nie kombinuj nadmiernie :)
Po prostu wykorzystałem jeszcze raz swoją myśl.
dziękuję wszystkim za ślad, przemyślenia i opis wrażeń.
Ja to widziałem u dodusia.
To twój problem, ale nie śpiesz się z wnioskami.
Znajdź wiersz.
Chodzi o to że taki twórca Wykorzystuje takie banały jak biedronka.
Zwyczajnie jest fajny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania