Bez drogowskazu
Gdybyś mnie tak bardzo kochał i był moim drogowskazem w oczach,
nie zostawiłbyś mnie tu samej na tysiące lat tęsknoty.
Teraz już cię żegnam ,choć chciałam być twoją mapą,
a ty zgubiłeś kierunek, zanim padło „zostań” nad ranem..
Chciałam cię prowadzić cicho, po liniach dłoni i ulic,
gdzie nawet strach ma sens, gdy ktoś go trzyma za rękę.
Lecz ty wybierałeś światła…co gasną, gdy je dotkniesz
i wracałeś coraz rzadziej ,jak list bez odpowiedzi w skrzynce.
Więc składam nasze „kiedyś” jak kartkę, co nie uniesie burzy,
zatrzaskuję za nami drzwi, by wreszcie ucichł przeciąg.
Jeśli jeszcze mnie szukasz -nie pytaj, gdzie mnie zgubiłeś,
bo ja już idę przed siebie: bez mapy, ale z własną drogą.
Komentarze (7)
Przepiękne...
Masz może wattpad? Ja piszę na wattpad a tu tylko wrzucam niektóre teksty. Tam ludzie doceniają co się pisze bo sami piszą. To platforma pisarska, gdzie można się wybić. Nie ma tego syfu w komentarzach co tutaj. Po prostu platforma pisarzy i poetów a nie byle komuś dojechać. Tam się można rozwijać...
"Tam ludzie doceniają co się pisze bo sami piszą" - Samotny, a na opowi, to kom zostawiają sami chudraulicy? xd
Na watt? równie dobrze mógłbyś na Lolu; aż dziwne, że postacie z taką świadomością istnieją 🫣🦍
Piękny wiersz. Chyba wcześniej miałaś też inny nick i też pisałaś tu piękne słowa...
Nie ma tu człowieka. Wszystko chce coś znaczyć i przez to mnie słabo rusza.
Tekst niedopracowany w zapisie, więc wszelki podziw wobec jest także niedopracowany 🪑🐸🐎
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania