Bez jednej rysy

Chcą, żebym był idealny,

jak szkło bez jednej rysy,

bez drżenia dłoni, bez wahań,

bez tych wszystkich cichych „jeśli”.

Chcą, żebym nie czuł emocji,

bo podobno gaszą rozsądek,

jakby serce było błędem,

a nie pierwszym oddechem człowieka.

Mówią — emocje zaćmiewają myślenie,

więc chowam je pod językiem,

uczę się milczeć wtedy,

gdy w środku wszystko krzyczy.

Ale nocą pęka ta cisza,

idealność kruszy się w dłoniach

i tylko emocje przypominają mi,

że jeszcze naprawdę żyję.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • realista godzinę temu

    Ładnie ująłeś te emocje. Daję 5*

  • najmniejsza

    Ładnie :-)

  • Sucre

    Fajne, delikatne, nieinwazyjne, a ciekawe.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania