Bez kości, bez szpiku
Spieszyłem się powoli
Z nocy z waginy
Z rana do kuchni
Jak nigdy
Jak zawsze
Człowiek z misją zawsze się spieszy
Ale po co wstałem rano
Nie wiem
No i wchodzę a tam garnek na środku
A w nim pocięty pochlastany
Zepsuty ananas
No co do kurwy, pytam
A ci dwaj nic
Może nie usłyszeli
Garnek swąd wydziela
Ananas też psuje powietrze
Cali ujebani, zepsuci
Się mówi że do szpiku
Ale nie ci dwaj, jest gorzej
I co ja mam teraz
Wypad, mówię
A oni nic, nieprzytomni
No to eksmisja
Pusto tu teraz bez nich
Ale nie śmierdzi
No chociaż tyle dobrze
Otworzę okno i fertig
Może nie wrócą
A po co było wstawać rano
Nie wiem
Komentarze (18)
Rewela (cyjny) tekst! Szczerze podziwiam Twój rzadki dar swobodnego operowania słowem, narracją historii - Twoim pisaniem. 5! Pozdrawiam
Dzięki, polecam się na przyszłość!
Świetne, takie trudne a jednocześnie proste. Piateczka! ;3
Awww ;3
Ty masz coś z tym ananasem non stop xd Czy tam z brzoskwiniami, gruszkami i innymi owocami ;p Zapewne jest tu jakieś drugie, potężne dno, ale ja przy poniedziałku jestem interpretacyjnym nielotem. Ej jakbyś mi wpieprzył Twój wiersz w tysiąc innych, to z palcem w d. bym już poznała, który Twój :>
To... Miłe?
Ofkors!
Wstawanie rano to zło. Lepiej nie spać. 5
Siedziałem sobie w ubikacji i naszło mnie pytanie, czemu ty masz takiego awatara? Jaki powód, dlaczego akurat taki?
PS Po co było wstawać rano?! Kto rano wstaje, ten je Kaczyns... Kaczkę na śniadanie!
mrał
Mój awatar cię serio tak interesuje?
Okropny Tak, jego historia. Czemu akurat Kanada?
Karo są dwie odpowiedzi: Złożona i prosta. Prosta: Spójrz, co ta kulka robi - czeka z popcornem na rozwój wydarzeń.
Karo, bo on mieszka w Kanadzie
Okropny To rozumiem, ale dlaczego akurat ten kraj? Dlaczego nie Rosja, dlaczego nie Korea?!
O-Ren Ishii Yhym... nie wiem, czy to prawda, ale tobie zaufam ;*
Karo pomyśl trochę, chłopcze
Karo ;*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania