"Zaskoczony i pełen złych przeczuć, sługa złapał kobietę za ramię, ale ta ostrożnie się uwolniła." - trochę źle to brzmi. Zrobiłbym z pierwszej części wtrącenie albo całkiem ją pominął.
"Zmusiła żeby ponownie usiadł." - unikasz zaimka i biorąc pod uwagę poprzednie zdanie wiadomo, o co chodzi, ale wygląda to nieco dziwnie i ma się poczucie, że czegoś brakuje. Chyba lepiej dodać te "go".
"AnnaSu zachichotała jak młoda dziewczyna." - AnnaSu? Tak ma być czy zabrakło spacji?
"Kucharka obserwowała przez chwilę emocje, malujące się na twarzy podręcznego" - zbędny przecinek
"menadżera nowego rea lity show i gorąco przeprosił za nieporozumienie" - reality show
"Wyjaśnił, że w trakcie kręcenia odcinka, została porwana przez pomyłkę" - zbędny przecinek
"w widoczny sposób malujące się na uroczej twarzy sługi." - czemu uroczej? Bo narrator tak sądzi?
" niepewny, do czego miało prowadzić pytanie." - zbędny przecinek
"a później podała niewolnemu talerz potrawki." - niewolnemu? Brzmi jak dziwny synonim, zresztą pan bohater jest i tak określany masą synonimów, więc chyba lepiej napisać "słudze" lub "niewolnikowi"
"jednak ciekawość żarzyła się w nim, od tamtego popołudnia w kuchni." - zbędny przecinek
"jedynie jako wpływy, albo towar." - zbędny przecinek
"Nikt, nigdy o niej nie wspominał" - zbędny przecinek
"Suka, albo i gorzej, bo nawet zwierzęta nie porzucają młodych." - przecież zwierzęta porzucają młode, a nawet gorzej... No chyba, że miała jakieś konkretne zwierzę na myśli. Tak czy owak po prostu się czepiam xd
"małoktóre wyrastało na potwora." - mało które
"Musieli coś jej uszkodzić, bo wkrótce zmarła. " - przepraszam, ale to zdanie z jakiegoś powodu wydało mi się śmieszne. Może lepiej napisać to dosadniej albo wręcz przeciwnie...
"czując, jak niemal cały trzęsie się ze złości. " - zbędny przecinek
"— AnnaSu tłumaczyła swojego ulubieńca. -" - samotna pauza w morzu dywizów... Ogólnie to jak już tu jest to mogłaby zastąpić wszystkie dywizy, ewentualnie możesz użyć półpauz
"Nowi niewolni poddawali się szybko, a on starał się nie robić im większej krzywdy, niż to było konieczne." - najpierw w narracji, a teraz w dialogu. "Niewolni" - słabo to brzmi i o ile nie jest to jakiś termin wewnątrz powieści to raczej unikałbym tego słowa, bo naprawdę brzmi jak koślawy synonim
"niepozorny może chcieć zrezygnować z życia, na rzecz własnej dumy. " - zbędny przecinek
"postanowił wyciągnąć z niej odpowiedzi na jak największą ilość, nurtujących go pytań." - jak wyżej
"AnnaSu miała dosyć postrzegania Ruki, jako bezdusznego człowieka." - jak wyżej
"Ten cały szef sprawiał wrażenie bardzo władczego, Uriel zerkał na niego co chwilę, chociaż facet nawet słowem się nie odezwał." - od "Uriel" nowe zdanie
"Sprawdzałaś, czy są prawdziwe i na miły Bóg, dlaczego jest ich tak dużo?" - raczej "na Boga"
A w ogóle to wydaje mi się, że poprzedni tytuł był lepszy.
"Prędzej zdechnę" - to było mocne, od razu naprowadzało czytelnika na tematykę, sugerowało, że powieść porusza ciężkie tematy, być może nawet wulgarne. A "Bez skrzydeł"? - byle argentyńska telenowela może się tak nazywać, a tak poza tym to nawet nie mówi czytelnikowi niczego konkretnego.
Tak czy owak to moja subiektywna opinia, więc nie musisz, a nawet nie powinnaś, brać jej na poważnie.
No i błędów jest sporo, a fabuły nie komentuję, bo czytałem zaledwie parę pierwszych części i to dawno temu.
Pozdrawiam.
Tekst poprawiałam po wstawieniu na stronę i udało Ci się wyłapać błędy, w trakcie robienia
korekty. W wielu punktach miałeś rację, ale nie ze wszystkimi mogę się zgodzić.
Od czego by tu zacząć...
"czując, jak niemal cały trzęsie się ze złości. " - zbędny przecinek - nie masz racji. Rozdzielamy dwa czasowniki: "czując" i "trzęsie się".
AnnaSu - w tej formie występuje to imię od początku serii, więc raczej nie ma mowy o pomyłce.
"w widoczny sposób malujące się na uroczej twarzy sługi." - czemu uroczej?
Bo narrator tak sądzi? - A może dlatego, że to wynika z poprzednich części, gdzie chłopak
przez wszystkich uznawany jest za urodziwego? Dlaczego pogląd kucharki miałby być inny?
Kolejną sprawą są kwestie dialogowe, których raczej nie dotyczy poprawność językowa.
Bohaterowie mają prawo używać potocyzmów, w innym wypadku brzmiałoby to nienaturalnie
i śmiesznie.
Następnie zaimki. Tam gdzie coś wynika z kontekstu, z powodzeniem można je sobie darować.
Wyznaję zasadę, że lepiej ich mniej niż więcej.
"niewolny" - to określenie dosyć popularne i często używane, Ty zwyczajnie nie siedzisz
w tematyce, stąd możesz odnosić takie wrażenie, ale jest mylne.
Na koniec tytuł: jest jaki chciałam, żeby był i to powinno kończyć dyskusję : )
Tak po szybkości (jak się kto spieszy, to się czort cieszy) ha, ha, ha
"...podając się za menadżera nowego reality show..." - może "podał się"... - dużo w okolicach tych "-ący"
"Wszystko, co właśnie usłyszał, brzmiało realnie i mogło się udać, z drugiej zaś strony, czy on i Erika mogli mieć tyle szczęścia, żeby wszystko zakończyło się..." - powtórzenie "wszystko"
"...podczas, gdy jego siostra była..." - przecinek przed "podczas", w takim połączeniu wyrazowym zawsze stawiamy "robaczka" przed ;)
"klasnęła w dłonie i wcisnęła w dłoń podręcznego" - powtórzenie "dłonie"
"...uszu dobiegł zaspana... " - literka się pogubiła deko ;)
"...pokoiku na dużej." - a tu literka się zgubiła ;)
"...kiedy spotkałeś Akiego w kuchni i usłyszałeś jego historię?" - to czyją historię usłyszał? Akiego czy Ruki?
"...nie odpowiadało do wizerunku troskliwego opiekuna rodziny." - lekko niefortunnie wyszło... "... nie odpowiadało wizerunkowi troskliwego opiekuna rodziny..." - chyba miało być
No, nieźle, nieźle... Ciut za dużo "byłów jeszcze jak dla mnie, "- ąców", ale ja lubię się czepiać.
Bardzo nie lubię za to... "niespodzianek" :)
Niewolny, niewolne, niewolni - bardzo popularny synonim.
Dziękuję Ci, poprawiłam wskazane punkty. Zdaję sobie sprawę, że nadal w tekście występują
"ące", ale jakoś nie potrafię się ich całkowicie wyrzec.
Co do "niespodzianek", czaszami tak bywa, ale chyba jakoś przeszło : )))
Pozdrawiam
Angela o jakich talętach piszesz, bo chyba nie masz na myśli literackiego? A co do tego kim jestem, to bidulko nie masz zielonego pojęcia i raczej tak zostanie.
Teraz już mam pewność, czym jesteś😂😂😂
Idę w real, a ty smarkaj dalej😆
Możesz też mówić do ręki🖕
Angela Mizogin to osoba wykazująca silną niechęć, pogardę lub nienawiść wobec kobiet. Mizoginia może przejawiać się w różnych formach, takich jak seksistowskie komentarze, dyskryminacja, przemoc czy negatywne stereotypy dotyczące kobiet. Mizoginia jest często zakorzeniona w społecznych, kulturowych i osobistych przekonaniach, które deprecjonują rolę i wartość kobiet. Zrozumienie mizoginii jest kluczowe dla promowania równości płci i zwalczania dyskryminacji.
Angela Angela Mizogin to osoba wykazująca silną niechęć, pogardę lub nienawiść wobec kobiet. Mizoginia może przejawiać się w różnych formach, takich jak seksistowskie komentarze, dyskryminacja, przemoc czy negatywne stereotypy dotyczące kobiet. Mizoginia jest często zakorzeniona w społecznych, kulturowych i osobistych przekonaniach, które deprecjonują rolę i wartość kobiet. Zrozumienie mizoginii jest kluczowe dla promowania równości płci i zwalczania dyskryminacji.Angela Mizogin to osoba wykazująca silną niechęć, pogardę lub nienawiść wobec kobiet. Mizoginia może przejawiać się w różnych formach, takich jak seksistowskie komentarze, dyskryminacja, przemoc czy negatywne stereotypy dotyczące kobiet. Mizoginia jest często zakorzeniona w społecznych, kulturowych i osobistych przekonaniach, które deprecjonują rolę i wartość kobiet. Zrozumienie mizoginii jest kluczowe dla promowania równości płci i zwalczania dyskryminacji.Angela Mizogin to osoba wykazująca silną niechęć, pogardę lub nienawiść wobec kobiet. Mizoginia może przejawiać się w różnych formach, takich jak seksistowskie komentarze, dyskryminacja, przemoc czy negatywne stereotypy dotyczące kobiet. Mizoginia jest często zakorzeniona w społecznych, kulturowych i osobistych przekonaniach, które deprecjonują rolę i wartość kobiet. Zrozumienie mizoginii jest kluczowe dla promowania równości płci i zwalczania dyskryminacji.
Komentarze (16)
"Zmusiła żeby ponownie usiadł." - unikasz zaimka i biorąc pod uwagę poprzednie zdanie wiadomo, o co chodzi, ale wygląda to nieco dziwnie i ma się poczucie, że czegoś brakuje. Chyba lepiej dodać te "go".
"AnnaSu zachichotała jak młoda dziewczyna." - AnnaSu? Tak ma być czy zabrakło spacji?
"Kucharka obserwowała przez chwilę emocje, malujące się na twarzy podręcznego" - zbędny przecinek
"menadżera nowego rea lity show i gorąco przeprosił za nieporozumienie" - reality show
"Wyjaśnił, że w trakcie kręcenia odcinka, została porwana przez pomyłkę" - zbędny przecinek
"w widoczny sposób malujące się na uroczej twarzy sługi." - czemu uroczej? Bo narrator tak sądzi?
" niepewny, do czego miało prowadzić pytanie." - zbędny przecinek
"a później podała niewolnemu talerz potrawki." - niewolnemu? Brzmi jak dziwny synonim, zresztą pan bohater jest i tak określany masą synonimów, więc chyba lepiej napisać "słudze" lub "niewolnikowi"
"jednak ciekawość żarzyła się w nim, od tamtego popołudnia w kuchni." - zbędny przecinek
"jedynie jako wpływy, albo towar." - zbędny przecinek
"Nikt, nigdy o niej nie wspominał" - zbędny przecinek
"Suka, albo i gorzej, bo nawet zwierzęta nie porzucają młodych." - przecież zwierzęta porzucają młode, a nawet gorzej... No chyba, że miała jakieś konkretne zwierzę na myśli. Tak czy owak po prostu się czepiam xd
"małoktóre wyrastało na potwora." - mało które
"Musieli coś jej uszkodzić, bo wkrótce zmarła. " - przepraszam, ale to zdanie z jakiegoś powodu wydało mi się śmieszne. Może lepiej napisać to dosadniej albo wręcz przeciwnie...
"czując, jak niemal cały trzęsie się ze złości. " - zbędny przecinek
"— AnnaSu tłumaczyła swojego ulubieńca. -" - samotna pauza w morzu dywizów... Ogólnie to jak już tu jest to mogłaby zastąpić wszystkie dywizy, ewentualnie możesz użyć półpauz
"Nowi niewolni poddawali się szybko, a on starał się nie robić im większej krzywdy, niż to było konieczne." - najpierw w narracji, a teraz w dialogu. "Niewolni" - słabo to brzmi i o ile nie jest to jakiś termin wewnątrz powieści to raczej unikałbym tego słowa, bo naprawdę brzmi jak koślawy synonim
"niepozorny może chcieć zrezygnować z życia, na rzecz własnej dumy. " - zbędny przecinek
"postanowił wyciągnąć z niej odpowiedzi na jak największą ilość, nurtujących go pytań." - jak wyżej
"AnnaSu miała dosyć postrzegania Ruki, jako bezdusznego człowieka." - jak wyżej
"Ten cały szef sprawiał wrażenie bardzo władczego, Uriel zerkał na niego co chwilę, chociaż facet nawet słowem się nie odezwał." - od "Uriel" nowe zdanie
"Sprawdzałaś, czy są prawdziwe i na miły Bóg, dlaczego jest ich tak dużo?" - raczej "na Boga"
A w ogóle to wydaje mi się, że poprzedni tytuł był lepszy.
"Prędzej zdechnę" - to było mocne, od razu naprowadzało czytelnika na tematykę, sugerowało, że powieść porusza ciężkie tematy, być może nawet wulgarne. A "Bez skrzydeł"? - byle argentyńska telenowela może się tak nazywać, a tak poza tym to nawet nie mówi czytelnikowi niczego konkretnego.
Tak czy owak to moja subiektywna opinia, więc nie musisz, a nawet nie powinnaś, brać jej na poważnie.
No i błędów jest sporo, a fabuły nie komentuję, bo czytałem zaledwie parę pierwszych części i to dawno temu.
Pozdrawiam.
korekty. W wielu punktach miałeś rację, ale nie ze wszystkimi mogę się zgodzić.
Od czego by tu zacząć...
"czując, jak niemal cały trzęsie się ze złości. " - zbędny przecinek - nie masz racji. Rozdzielamy dwa czasowniki: "czując" i "trzęsie się".
AnnaSu - w tej formie występuje to imię od początku serii, więc raczej nie ma mowy o pomyłce.
"w widoczny sposób malujące się na uroczej twarzy sługi." - czemu uroczej?
Bo narrator tak sądzi? - A może dlatego, że to wynika z poprzednich części, gdzie chłopak
przez wszystkich uznawany jest za urodziwego? Dlaczego pogląd kucharki miałby być inny?
Kolejną sprawą są kwestie dialogowe, których raczej nie dotyczy poprawność językowa.
Bohaterowie mają prawo używać potocyzmów, w innym wypadku brzmiałoby to nienaturalnie
i śmiesznie.
Następnie zaimki. Tam gdzie coś wynika z kontekstu, z powodzeniem można je sobie darować.
Wyznaję zasadę, że lepiej ich mniej niż więcej.
"niewolny" - to określenie dosyć popularne i często używane, Ty zwyczajnie nie siedzisz
w tematyce, stąd możesz odnosić takie wrażenie, ale jest mylne.
Na koniec tytuł: jest jaki chciałam, żeby był i to powinno kończyć dyskusję : )
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
"...podając się za menadżera nowego reality show..." - może "podał się"... - dużo w okolicach tych "-ący"
"Wszystko, co właśnie usłyszał, brzmiało realnie i mogło się udać, z drugiej zaś strony, czy on i Erika mogli mieć tyle szczęścia, żeby wszystko zakończyło się..." - powtórzenie "wszystko"
"...podczas, gdy jego siostra była..." - przecinek przed "podczas", w takim połączeniu wyrazowym zawsze stawiamy "robaczka" przed ;)
"klasnęła w dłonie i wcisnęła w dłoń podręcznego" - powtórzenie "dłonie"
"...uszu dobiegł zaspana... " - literka się pogubiła deko ;)
"...pokoiku na dużej." - a tu literka się zgubiła ;)
"...kiedy spotkałeś Akiego w kuchni i usłyszałeś jego historię?" - to czyją historię usłyszał? Akiego czy Ruki?
"...nie odpowiadało do wizerunku troskliwego opiekuna rodziny." - lekko niefortunnie wyszło... "... nie odpowiadało wizerunkowi troskliwego opiekuna rodziny..." - chyba miało być
No, nieźle, nieźle... Ciut za dużo "byłów jeszcze jak dla mnie, "- ąców", ale ja lubię się czepiać.
Bardzo nie lubię za to... "niespodzianek" :)
Niewolny, niewolne, niewolni - bardzo popularny synonim.
"ące", ale jakoś nie potrafię się ich całkowicie wyrzec.
Co do "niespodzianek", czaszami tak bywa, ale chyba jakoś przeszło : )))
Pozdrawiam
Teraz już mam pewność, czym jesteś😂😂😂
Idę w real, a ty smarkaj dalej😆
Możesz też mówić do ręki🖕
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania