Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

...

...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (32)

  • Grafomanka 07.01.2024
    Co za 'piękna miłość', dzieciak pewnie szczęśliwy, nie mówiąc już o właścicielu... zawsze mnie ciekawiło, co takiego widzisz w wykorzystywaniu dzieci, że wybrałaś taki temat? Masz syna, chciałabyś żeby twoje dziecko ktoś tak 'uszczęśliwił'?
  • Angela 07.01.2024
    Dzieciak ma skończone dwadzieścia lat (o czym wspomniałam w 8 rozdziale), a różnica wieku
    pomiędzy nim a Atarim wynosi jedynie dziesięć lat. Nie takie rzeczy się zdarzają.
    Swoją drogą to zabawne, że tak przeżywasz "papierowego" bohatera : )))
    Mimo to miło, że zerknęłaś : )
  • Grafomanka 07.01.2024
    Angela, skoro ma dwadzieścia lat, to jaki z niego dzieciak? Nie czytam wszystkich rozdziałów, akurat ten przez przypadek...

    Owszem, przeżywam zawsze i wszędzie krzywdę dzieci. Nie potrafię inaczej, może za dużo tej krzywdy widziałam...
    Myślałam, że to jakiś dziesięciolatek...
  • Grafomanka 07.01.2024
    Dlaczego wybrałaś temat gejowskiej miłości? Poniekąd wymuszonej, zależnej od starszych facetów?
  • Angela 07.01.2024
    Grafomanka "dzieciak", bo poza małą Liz, jest najmłodszym mieszkańcem posiadłości.
    we wcześniejszych częściach zaznaczyłam, że zwyczajnie wygląda młodo.
  • Angela 07.01.2024
    Grafomanka wybrałam, bo mogłam i tyle powinno Ci wystarczyć.
    A czy uczucia będą prawdziwe czy wymuszone, o tym w przyszłości
  • Grafomanka 07.01.2024
    Wyobraź sobie chłopaka, szesnastoletniego, ucieka z domu, bo dobierał się do niego konkubent matki. Nocuje na dworcu centralnym w Warszawie. Pewnego dnia, kiedy żebrze o jakieś pieniądze, spotyka faceta który chce mu pomóc. Namawia go, żeby z nim poszedł, da mu pokój, jedzenie, za to zajmie się ogrodem itd.
    Dzieciak się zgadza, idzie z typem do jego chałupy. Tam ma faktycznie pokój, jedzenie.
    Śpi spokojnie, po kąpieli i założeniu czystych ciuchów.

    Na drugi dzień przyjeżdża po niego inny typ i wywozi go do Niemiec. To nie burdel, prywatna chałupa, ale przychodzą starzy, nadziani goście i żądają pełnej obsługi. Takich jak on jest tam kilku, robią za tanie dziwki, w zamian dostają jedzenie. Jeżeli na coś się nie zgadzają są bici przez tzw. ochronę.

    Po kilku latach, zakochuje się w naszym bohaterze jakiś bardzo stary Niemiec i wykupuje go.
    Chłopak ucieka wtedy i wraca do Polski. Jest okaleczony psychicznie i fizycznie, ale stara się odnaleźć. Nikomu oczywiście nie mówi jak żył w Niemczech.
    Poznaje dziewczynę, zakochuje się, laska zachodzi w ciążę. Wydaje się, że mu się udało.

    Wszystko pozornie, bo chłopak ciągle budzi się w nocy z krzykiem, mało tego odpycha i bije wszystkich, którzy starają się go wybudzić z koszmaru. Dziewczyna odchodzi, bo nie potrafi tak żyć, tym bardziej że jest ciągle drażliwy, zdenerwowany, za byle co wydziera się i wyzywa.

    Znowu zostaje sam. Pomaga mu matka, która jest teraz sama. Konkubent odszedł do innej, która miała dzieci.
    Matka nic nie wie o przeszłości, domyśla się co prawda, po tych nocnych koszmarach, prawdy, ale milczy.
    Chłopak idzie na terapię, chce odzyskać laskę i dziecko. Wyrzuca z siebie wszystko, co ukrywał. Nie pomaga mu to.
    Któregoś dnia przecina żyły i wykrwawia się.

    Dlaczego to piszę?
    Wykorzystywanie nie jest czymś dobrym, jak to namalowałaś. Może wystąpić syndrom sztokholmski i ofiara zakocha się w oprawcy, ale jedynie w wyniku strachu, przetrzymywania, więzienia. Nie będzie jednak to miłość, ognista namiętność, ale forma przetrwania, tym bardziej ciężka, że trudna do powrotu do normalności, zakładając że w ogóle się uda.

    Pomyśl o tym kontynuując pisanie...
  • Angela 08.01.2024
    Grafomanka chyba zapominasz, że to tylko fikcja literacka.
    Nie siedzisz w głowach MOICH postaci, a co za tym idzie, nie będziesz dyktowała,
    co mają czuć, czy myśleć. Poprowadzę historię tak, jak ja tego chcę.
    Jeśli opowiadanie tak bardzo Cię stresuje, może odpuść sobie kolejne części,
    po co Ci to?
  • Grafomanka 08.01.2024
    Kilkanaście lat życia, a jakie piekło przeszedł. Był tylko dumny, że pomógł tym, którzy tam zostali... a przecież to kropla w morzu. Codziennie znikają młodzi ludzie, dzieci i ślad po nich ginie...

    Nie chodzi o stres, ale o zrozumienie dla pokrzywdzonych przez los. Ciężko czytać takie bzdety, gdy obok leży naga, bezlitosna prawda... zobacz ją może, odczuj.
  • Angela 08.01.2024
    Z Twojego pisania wynika, że należałoby odpuścić sobie również fantastykę, bo to przecież
    nie naga, bezlitosna prawda. A jednak ludzie piszą i czytają.
    Ja będę pisać o czym chcę, a Ty czytać tego nie musisz.
    Myślę, że to na tyle w temacie.
    Dziękuję za uwagę
  • Grafomanka 08.01.2024
    Angela, niepotrzebnie się irytujesz. Ja patrzę przez pryzmat skrzywdzonych dzieciaków, takie skrzywienie.

    Pisz, jeżeli znajdujesz w tym przyjemność... swoją drogą nie uważasz, że to dobrze, kiedy czytelnicy zadają pytania, analizują tekst i bohaterów?
    Wolisz 'podoba mi się 5'?
  • Angela 08.01.2024
    Grafomanka oczywiście, że mogą pytać, ale nie powinni podstawiać postaci, pod
    przez siebie wycięty szablon, że jak ja tak czuję, to inni też.
    Bo nie wszystko da się wyrównać do jednej linii.
    Może tak poczekać, co będzie dalej.
    Znikam do spania, dziękuję za dyskusję.
  • Grafomanka 08.01.2024
    Angela, to akurat nie jest fikcyjna postać, autentyk. Przypomniał mi się w temacie podobnym.

    Ja też uciekam.
    Pozdrawiam
  • Angela koleżanka ma wstrząs fiksacyjny
  • Angela 08.01.2024
    Wzorowa Płaczlinda a niech sobie ma co tam chce, na zdrowie 🙂
  • Szpilka 08.01.2024
    Angela, jak Ty ładnie i z finezją opisałaś zbliżenie między mężczyznami. Bardzo dobre pisanie, masz literacki talent i nie daj sobie wmówić zawistnikom, że jest inaczej ( • ᴗ - ) ✧
  • Angela 08.01.2024
    Dziękuję Szpileczko, dodałaś mi trochę otuchy, bo jak zwykle się bałam, że wyszło jałowo.
    Zapewniłaś mi uśmiech na cały dzień 😊
    Pozdrawiam
  • Bettina 08.01.2024
    Mogło się okazać, że na zachowanie strażnika, wpływ miały częste wizyty w gabinecie lekarskim i pieprzenie młodego doktora. Na wspomnienie sceny podejrzanej niechcący jakiś czas temu, niewolny skrzywił się z niechęcią.
  • Bettina 08.01.2024
    Podejrzana scena - podglądniẹta
    Niechcący skrzywił siẹ - nie mial zamiaru - w sposob niekontrolowany - udawal emocje checi

    Bardzo fajny fragment do analizy..
  • Bettina 08.01.2024
    Łączysz zwiazki frazeologiczne w sposob tak niekontrolowany, ze ...slowo straznik.
  • Angela 08.01.2024
    Bettina ić ze swoimi analizami gdzie indziej. Podobno nie czytasz tekstów, pisanych przez kobiety. Zapomniałaś?
  • Bettina 08.01.2024
    Angela
    Nie czytam poezji, proze zawsze.
  • Bettina 08.01.2024
    Jak sobie wyobrazasz osobe Aniola, bo to chyba o upadlym Aniele? Nie kontrolujacego swoich emoji, ktorych nie ma. Tylko rodzaje energii.
    Ale to Twoj problem
  • Angela 08.01.2024
    Nie, to nie jest o aniele, Uriel jest człowiekiem. Gdybyś nie zauważyła, ta część jest 23, więc nic nie wiesz o postaciach, jeśli wlazłaś tylko tutaj.
  • Bettina 08.01.2024
    Angela
    A, czlowiekiem, sorry, to podlega jakims cechom, swoim - teoria dynamizmu.
  • Bettina 08.01.2024
    Zachowania kostiumowe.
    Na przyklad endodynamicy musza źle skonczyv.
    Statycy sa podgladaczami.
  • Bettina 08.01.2024
    Egzodynamiczny statyk to Hamlet. It'd.
  • Bettina 08.01.2024
    Z jakiegos powodu ludzie mowia Te a nie Tamte rzeczy.

    Powodzenia
  • Wyżyny obrzydliwości
    Niziny moralne
    Tfu tfu ja ci cijuż coś mówiłem. nie ogarnełaś
  • Angela 09.01.2024
    Ciemniak, czy Ty próbowałeś mi reklamę zrobić?
    Nie ma potrzeby, mówiłam: piłeś - nie pisz
  • Pasja 11.01.2024
    Muszę nadrobić. Pozdrowka i Wszystkiego Pięknego!
  • Angela 11.01.2024
    Pasjo, będzie mi bardzo przyjemnie. Jestem bardzo ciekawa Twojej szczerej opinii.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ściskam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania