Bez tytułu
Zajrzyj w głąb siebie,aby wybuchnąć.
Głębia jest do wewnątrz,a wybucha na zewnątrz.
To coś jak wulkan.
Rozszerzyć osobowość,wydalić wszystko co wewnątrz, aby urodzić się.
Pójść dalej.
Strata jest drogą do przyszłości.
Tracimy coś ,aby zyskać.
To co tracimy jest lekcją
Odpuścić .
Odpuszczenie.
Odpust,zerwanie tam .
Niech woda zaleje mój świat,
okaże się czy utonę czy przetrwam .
Lecz nie o przetrwanie chodzi tutaj .
To mój rejs na tratwie przez ocean życia.
Komentarze (27)
Ostatni wers - bełkot straszliwy. :(
Ostatni wers literówka mi weszła i nie wiedziałam jak poprawić ,pozdrawiam bo już nie będę tu wchodzić bo widze sobie tu dogryzacie,mnie bardziej interesują emocje podczas pisania wiersza ,nie samą gramatyka.
Wchodzisz na swój profil. Klikasz "drabinkę" po lewej, klikasz Publikację, klikasz w ołówek po prawej i edytujesz, pamiętając o kliknięciu Zapisz pod tekstem.
Proste.
I zmień katogorię, bo to nie jest Drabble.
I olej typa o pseudonimie piliery, bo typ myśli, że dochrapie się tutaj naukowej kariery samemu pisząc bełkot😶
paluszki z paczuszki zabierz swoje łapy od mojej osoby. Co ja myślę to Tobie nigdy nie będzie dane. Za mały masz móżdżek.
piliery
Nie martw się moim móżdżkiem, lecz swoim. Bo jest, jak widać, w sam raz do krytykowania, jednak kurczy ci się, kiedy sam coś klecisz🤣
HipHipHipoKryta xd
A rąk na tobie nie trzymam, bo🤮
paluszki z paczuszki Zapomniałaś tylko moje "klecenia" przeczytać. :D (co stratą dla mnie nie jest, bo czytając Twoje komentarze, zauważyłem, że merytorycznie się nie wypowiadasz, ograniczając się do chwalenia "jak leci"). Rąk na mnie nie trzymasz, bo ich nie masz. Przecież widać , że czym innym piszesz. "Łapska" to owszem. :)
piliery
Nie komentuję twojego "klecenia", bo nie widzę takiej potrzeby, co nie znaczy, że nie czytam.
Masz swoich fanów lub antyfanów, a ja wolę trzymać się na uboczy, bo i tak nie doceniłbyś mojego komentarza, gdyby coś mi się spodobało.
Bardzo silisz się na pozycję Zawodowego Krytyka, z którym liczy się świat Literatury, ale twoje komentarze są coraz bardziej żałosne.
Tak. Chwalę i będę chwaliła. Robię to bezinteresownie, bo niczego nie publikuję, więc nie obawiam się nieszczerości.
Obawiam się natomiast, że za rok czy dwa zostaniesz tu sam i będziesz zmuszony krytykować swoje własne wypociny...
EOT
uboczu*
paluszki z paczuszki Możesz sobie chwalić. Twoja rzecz - pod warunkiem że nie wciskasz się w moje opinie. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, staram się być obiektywny. Niestety, obiektywizm wyklucza pochwałę analfabetyzmu, który bywa, że wspierasz. Najlepiej będzie jeśli pozostaniesz w swoim obszarze, omijając mnie i moje komentarze.
piliery 3 dni temu
Ostatni wers - bełkot straszliwy. :(
To jest obiektywny komentarz?!
Gdybyś był obiektywny za jakiego chcesz uchodzić, to zapytałbyś - Czy ostastni wers nie powinien wyglądać inaczej?
Przecież ta strona nie jest idealna i przy kopiowaniu czasami coś się może posypać.
Jeśli tak będą wyglądały twoje "obiektywne" komentarze, to bądź pewny, że zawsze wtrącę swoje trzy grosze.
paluszki z paczuszki Bo był bełkot - co Autorka przyznała (nie czytałaś jej odpowiedzi?). Komentowałem nie tylko ten wiersz Engie (wcześniej, jeden fragment nawet pozytywnie), sugerując jej, że powinna popracować nad tekstami (bez reakcji). Nagle jesteś tak delikatna? Belki w swoim oku nie widzisz?
piliery
Przeczytałam odpowiedź i zrobiło mi się przykro:
Ostatni wers literówka mi weszła i nie wiedziałam jak poprawić , (❗️)
[Czyli coś się posypało]
pozdrawiam bo już nie będę tu wchodzić bo widze sobie tu dogryzacie (❗️)
[Czyli zostaniesz tutaj ty ze swoją drużyną]
To był przypadek, na który zareagowałam.
Nie jest ci smutno, że brakuje użytkowników, że brakuje konkursów, że wszystko powoli przygasa? Mnie akurat jest, więc postaraj się być bardziej obiektywny, mając na uwadze, że nie wszystko i nie zawsze jest z winy autora.
paluszki z paczuszki Posypało się albo nie. (pamiętasz wersję przed poprawką?) Nie mam tu drużyny a wizja portalu TWA jest najgorsza jaką sobie można wyobrazić. Jest kilka takich portali gdzie ludziska sobie słodzą bez opamiętania. Efekt? Dramat. Był taki portal "kobieta", który właśnie z tego słynął. Stał się zbiorowiskiem najgorszej szmiry - w końcu, na szczęście, padł. To stamtąd mieliśmy przez pewien czas szturm na opowi. Szkoda, że na opowi nie ma kategorii "debiuty". Pewnie oszczędziłoby, niektórym obrzucania jajkami. Brakuje konkursów? Tak się musiało skończyć, kiedy konkursy zaczęły topić się we własnym sosie (przed dwoma laty, proponując zmiany, przewidywałem taki ich koniec). Twój apel o większy obiektywizm ... Hmm... Nie jest to takie proste. Szczególnie, kiedy dostrzegam brak reakcji Autorów na zasłużone uwagi krytyczne. A nie wiem czy zauważyłaś, że spora część publikacji to prowokacje, które ewidentnie próbują obniżyć poziom portalu? Rację masz, że nie wszystko jest z winy Autora. Tyle, ze są to przypadki sporadyczne. Nie raz pomagałem takim ludziom. Warunek: muszą chcieć pomocy. Niekoniecznie ode mnie.
piliery
Świetny pomysł na kategorię Debiuty!
Mam pytanie:
Czy uważasz, że wszyscy autorzy, których drobiazgowo krytykujesz, piszą Na Poważnie czy Dla Zabawy?
Jak się zastanowisz i odpowiesz Sobie na to pytanie, to może twoje krytyczne komentarze rzeczywiście będą obiektywne i pozbawione nadęcia.
Komentarz w stylu "bełkot" jest zwyczajnie nieprofesjonalny.
Wszystko ma swój koniec opowi również kiedyś umrze i wsztstko, co tu zostało napisane zostanie pogrzebane.
piliery , portal kobieta przyciągał wszystkich - i źle i dobrze piszących. Było w każdym razie od kogo się uczyć. Byli autorzy po prostu różni. Potal nie padł, tylko "nie zmieścił się w nowym wizerunku" portalu kobieta.pl, należącego do Burda Media. Do końca miał dużą frekwencję. Obecnie na opovi nie powiedziałabym, że poziom jest wyższy, niż na kobiecie. A sytuację tam poznam dobrze, bo publikowalam tam przez 18 lat.
TseCylia Jeśli ty tam publikowałaś. Wierzę. Choć tabun analfabetek z "Kobiety" ( pewnych swego geniuszu oraz oburzonych i rozczarowanych wskazaniem rudymentarnych błędów ), który się tu przewinął, mnie przeraził. :)
TseCylia , Ja przez 10 lat i to był mój pierwszy portal. Pamiętam początki.
P. Jan czuwał i nie było osobistych wycieczek - "ależ ty głupi jesteś" tego typu.
Tutaj, jeśli ktoś staje mi na odcisk, to ja też jeszcze mocniej.
Mój pierwszy nick tam, to " wiersze amatora"
NO!
piliery , ja tutaj teraz też takich widzę, aż ręce opadają. Tam bardzo dużo nauczyłam się od prawdziwych mistrzów słowa, bo tacy też tam byli. Wielu już świętej pamięci, dla mnie niezapomnianych.
Starszy Woźny pamiętam cię stamtąd. Wielu poznałam osobiście na dwóch zlotach, w których uczestniczyłam. A ja zaczynałam, gdy portal nie był jeszcze kupiony przez Burdę. Kawał historii...
Dzieci 🙂
Miało być tam dzięki.
Troszkę słabo, szczególnie interpunkcja się posypała, ale był pomysł... tak mnie się zdaje
Jak utoniesz, to wykorzystaj czas i polikwiduj spacje przez znakami interpunkcyjnymi.
Patchworkowa układanka bekotu.
Zajrzeć aby wybuchnąć i jak już to jedynie do wewnątrz. Jak do wewnątrz głębia to do zewnątrz kopiec, krater, no i co z tego?
A cóż to za korzystna strata. Jakoś trudno znależć cokolwiek poza bełkotem. Czas niewątpliwie stracony, ale szukałem jakiejś wystrzałowej rekompensaty. Nie urodzę się na nowo, na szczęście, a pewnie dlatego, że wnętrzności nie wyplułem. Ewentualne zyski sobie uroję bez strat.
'' Głębia jest do wewnątrz,a wybucha na zewnątrz.
To coś jak wulkan''
🤣🤣🤣
"rejs na tratwie przez ocean życia" Cudowne! Majstersztyk! A trollami się nie przejmuj, już taka ich rola ;)
Myślę, że z tymi wodami to trzeba uważać, tratwa na pewno potrzebna. Odpuszczanie. Może te wody oczyszczają, ale jeśli nie?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania