Poprzednie częścibez tytulu

bez tytulu

ogień rozpala myśli

choć słońce dawno zaszło

krzywe linie czasu

napięte nad skronią

tną perspektywy

jak brzytwa lub skalper

dając zbesztanej duszy chwilę

złote piaski milczą

skrywając ślady

obnażonych pereł

co w głębokim słońcu

wprawiały o zawał

powieki częściej mi drgają

a sen pulsuje niespokojnie

bo gdzieś poczuły znaną esencję

od żaru spływających kropel po szkle

mam emocjonalny tupet

zostawię kiedyś

za sobą to wszystko

spoczywszy na piasku

pośród zasypanych już śladów

snów na jawie

gdzie struny czasu wydają melodię

spadających kropel na krzywe zwierciadło

 

Klaudia Gasztold

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania