Bez tytułu - po prostu tytuł nic nie odda, hihi.

I w obliczu tych uczuć,

w obliczu tych "laurek" prześmiewczych,

przezwyciężyłem siebie - tym razem się nie słuchając.

I w obliczu tych retoryk,

w obliczu moich przekonań

zdałem sprawę sobie, że musi być inaczej.

Bo co?

Bo tak dalej być nie może,

bo ja pragnę być słuchanym,

bo ja pragnę widzieć postęp,

bo - nie skrywam - chciałbym być kochanym.

I w obliczu "erudytów" prześmiewczych,

ani razu racji nie mając,

mieli rację każdym razem - pospieszyłem się czekając.

I nie widząc dalszej drogi, oszołomiony blaskiem prawdy,

powiedziałem sobie - DOSYĆ! - nie sposób siedzieć w tej poczekalni.

A może ktoś mnie uprzedził?

Może to grom z jasnego nieba?

Może to ja? Sam?

Może to nikt - to tylko instynkt.

A może dorastam, mimo wieku i z wiekiem.

I zwięzłą mową powiadam,

że kończę ten cyrk, ten bal i ten karnawał

i idę

idę

idę

krok krok

puk puk puk krok

skok! skok!

I gdzie ja jestem? Bo przede mną nieznane!

 

MIKO!!!

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Filip rok temu
    Podoba mi się 😉
  • MIKO. rok temu
    Cieszę się, że podoba Ci się, Filipie ;)))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania