Bezdech
We śnie zatracona życiem skarcona
Odbijam się od lustra wody
Zatopiona pełnym umysłem choroby
Bez siły by wstać, bez siły by żyć
Tylko koni mi żal, atakują mój mózg
Defiblyrują mi biust, a ty diable
Znów tu wpadłeś, by pomieszać mi los
A tu nagle krzyczę na cały głos
pomocy! broniąc się jak od przemocy
podświadomość jeszcze żywa
Dzielnie moje życie skrywa
Płynę jak syrenka ciągle nieugięta
Końca nie widzę to już ocean
Marzenia się spełniły
one zawsze we mnie tkwiły
wypłynęłam na głębie
Jestem sama sobie sterem....
Komentarze (11)
i okrętem
Chyba wolałabym jednak być białym żołnierzem
Z czystym sumieniem zostawiam 5. Wiersze wychodzą Ci znacznie lepiej niż proza : )
Angela dziękuję za każdą ocenę dzięki nim wiem nad czym mam pracować :)
Angela ma całkowitą rację :) A co do wiersza to ci powiem ze doskonale opisujesz wolną wolę człowieka, jednak to tylko od nas zależy co przez nią nas czeka :) Podświadomość wiele razy nas dołuje, a w umyśle test na nasze dobro wyborów diabeł nam wykonuje :) No cóż dałbym ci bukiet róż (ale sama rozumiesz że wiersze pisać umiesz ) Dlatego daję ci piątkę, szkoda że nie dziesiątkę :)
Dziękuję za bogatą recenzję :) za tyle ciepłych słów :) wielkie dzięki :)
Uwierz nie ma za co idealna ;) Pisze zawsze takie komentarze długie :P
Upadły(D.F) ale mi schlebiasz :)
Nieidealna Jeżeli mówienie prawdy to schlebianie... Jak określamy na komplementy czekanie? Co prawda każdy ma w tej sprawie inne zdanie :) Ja nie schlebiam lecz rymuje ( też szczerze komentuje ) bo brak tematu do opisania w wierszu czuje :)
I dodam że takie komentarze wpływają owocnie na poprawę stanu mojego umysłu hehe
No to zabiłes mnie własną bronią :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania