Bezdomna
O drogi księżycu któryś jest w pełni
Ty wzrokiem krańca ziemi dosięgnij
Szczegółowo zaglądaj wszędzie dokładnie
Bądź na straży niech senność cię nie dopadnie
Szukaj mojej zatroskanej bezdomnej
Jak zobaczysz, powiedz gdzie postać jej
Przeze mnie opuściła mnie i swój dom
Nie spodziewałem się, że czyn ten zabolał ją
Tak siedzę, tęskniąc i zastanawiam się
Gdzie możesz być i co się z tobą dzieję?
Czy nie jest ci zimno czy wiatr nie wieje?
Księżycu powiedz jej, że stęskniłem się
Nie wiem też czy kiedykolwiek
Będzie mi raz jeszcze dane cię zobaczyć
I twych jak skrzydeł motyla trzepot powiek
Księżycu spytaj się, czy umie mi wybaczyć?
M44G
2012-03-08 01:06:25
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania