Bezmyśl
Straciłem siłę napędową do życia.
Nie w sensie dramatycznym. Raczej technicznym.
Jakby silnik dalej był na miejscu, ale ktoś spuścił paliwo i zamknął korek.
Przyszłość nie ma konturów.
Nie straszy i nie kusi.
Jest pusta jak kalendarz, którego nikt nie odwraca na kolejny miesiąc.
Brakuje paliwa psychicznego.
Tego, co sprawia, że wstajesz nie dlatego, że trzeba,
ale dlatego, że jest po co.
Teraz jest tylko „trzeba”.
Nie wiem, co mówić.
Jak mówić.
Po co mówić.
Słowa wychodzą, ale nie lecą. Spadają tuż przy ustach.
Nie trafiają w ludzi.
Nie trafiają w sens.
Nie trafiają nigdzie.
Myśli krążą w zamkniętym obiegu.
Bez widoku, bez celu, bez postoju.
Jestem sam sobie towarzystwem, którego nie wybrałem.
Zostawiony we własnej głowie
jak w pomieszczeniu bez okien,
gdzie światło się nie kończy,
ale niczego nie oświetla.
To nie rozpacz.
To brak ruchu.
Życie na biegu jałowym.
A najgorsze, to przyznać się przed sobą samym że się nie ma już siły.
Komentarze (26)
https://youtu.be/Jq_xKeib2e0?si=nB2QOTefmIdk_UDC
"Jestem sam sobie towarzystwem, którego nie wybrałem."
Świetny tekst.
Wspieram.. Wypijmy dobrą herbatę. A potem się zobaczy co z tym zrobić :)
No to posiedźmy przed podróżą :D
z Earlem :)
Zbieraj się do kupy!
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania