Biała czerwień
Żyjemy i umieramy.
Rodzimy się zagubieni,
a wokół czerwone flagi.
Każda zwrócona
w inną stronę,
popychana przez wiatr,
miliony bezcielesnych tchnień.
Nie powinny być zwrócone
w tym samym kierunku?
Pośród czerwieni zimno,
tak jakby biały puch.
Zaprasza, dotknij mnie.
Perfekcyjny pomimo
wzgórz i dolin,
których istnienia
można domniemać,
patrząc na niego.
Co pewien czas się zmienia,
idzie ku górze.
Puchu przybywa?
Cicha melodia koi
ból głowy, obniża
podniesione ciśnienie.
Tylko jedno dotknięcie,
przecież to niewiele,
tak, by go poczuć.
To nic, że potem zniknę.
Komentarze (14)
Melancholijny ale piękny. 5 :)
Napisany pod wpływem nieznośnego bólu głowy :I Dziękuję :)
Mam nadzieję, że te czerwone flagi nie są symbolem socjalizmu, a sam tekst nie jest manifestem zapomnianych socrealistów? :D 5
Interpretacja dowolna, choć osobiście byłabym daleka od właśnie takiego odbioru :P Dziękuję :)
Bardzo ładny utwór, idealny na niedzielne popołudnie ;) 5 :)
A jutro poniedziałek i czar weekendu prysł ;-; Dziękuję :)
little girl dlatego daj się rozpłynąć nad tym wierszem ;)
Prometeusz Gdyby jeszcze obowiązków nie było...
Też bym tak chciała pisać pod wpływem bólu głowy :) 5
Ja bym wolała w ogóle go nie mieć. Dopadło mnie cholerstwo od piątku i męczy z przerwami :I Dziękuję
Uwielbiam u Ciebie takie wiersze jak ten : ) 5
Dziękuję ;)
Hehe, aż dziwne, że wiersz powstawał pod wpływem bólu głowy :D W każdym razie podobał mi się, przychodzi mi do głowy kilka ciekawych interpretacji. Ponadto bardzo podobała mi się zwrotka z czerwienią, pomiędzy którą jest zimno. Takie przedstawienie w jakiś sposób mnie urzekło. Zostawiam 5 :)
Dziękuję ślicznie ^^
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania