Biała dama - drabble
Legendy o białych damach, snujących się na tle romantycznych murów średniowiecznych zamków, w poszukiwaniu nieprzeżytej za życia miłości trącą już banałem. Jednak historia zjawy ze złotym warkoczem przemierzającej nocą komnaty warowni w Dębnie tchnie autentycznością.
Podczas prac renowacyjnych w jednej z komnat odsłonięto bowiem szkielet zamurowanej żywcem pięknej Tarłówny oraz pozostałości jej warkocza. Taki los spotkał pannę z ręki własnego ojca za złożenie ślubów wierności ubogiemu służącemu. Dworzanin zginął z rąk nasłanego przez niedoszłego teścia skrytobójcy.
Tarłówna pojawia się odtąd w różnych miejscach i płacze, będąc żywym dowodem tego, że tragiczne romanse nie kończą się happy Endem nawet po śmierci.
Komentarze (6)
Niespecjalnie udana miniatura. Ot, taki krótki opis z przewodnika turystycznego, a nie literatura jako taka.
Ot, dykteryjka ze śmieszny morałem;)
Dzięki za komentarz.
Nie znałam tej historyjki, chociaż dwukrotnie odwiedzałam Dębno. Piękna okolica, a opowieści o duchach bardzo lubię.
Pozdrowienia!
Za nic nie zostałbym tam sam nocą. A podobno zamku zamiast strażników strzegą fotokomórki i kamery, które niejednokrotnie nagrały dziwną postać;))
Dziękuję pięknie za komentarz.
No nie wiem...
"Sztucznie" wyszło.
Może uratowała by to puenta, ale tu jej brak. Sam pomysł ciekawy, ale nie wyszedł do końca.
Ach, łaziła za mną ta biała dama od wakacji. Dziękuję Nyksiu serdecznie za opinię. Pomyślę jeszcze nad pointą.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania