Poprzednie częściboćki

Boćki

Miała chram na papierowej serwetce.

Ogrodzona stokrotkami para bocianów gniazdowała

ołowianego żołnierzyka, z tornistrem

i karabinkiem bez oderwanej lufy.

 

Przeniosła mnie i dziadka do orzechów

ze wspólnego pokoju za przepierzenie z suniętych szaf.

Z łabędzią szyją i najwyższym zaklekotem bioder

stygła naga, odwrócona plecami, jak owoc gruszy z martwej natury.

Nieprzeturlana w biegunowość dwóch foteli przy kominku.

Średnia ocena: 1.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 2 godz. temu
    "Nieprzeturlana w biegunowość dwóch foteli przy kominku" - jakieś to bardzo zagadkowe .Co autor miał na myśli?
  • Grain 2 godz. temu
    wszystko

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania