Poprzednie części: boćki
Boćki
Miała chram na papierowej serwetce.
Ogrodzona stokrotkami para bocianów gniazdowała
ołowianego żołnierzyka, z tornistrem
i karabinkiem bez oderwanej lufy.
Przeniosła mnie i dziadka do orzechów
ze wspólnego pokoju za przepierzenie z suniętych szaf.
Z łabędzią szyją i najwyższym zaklekotem bioder
stygła naga, odwrócona plecami, jak owoc gruszy z martwej natury.
Nieprzeturlana w biegunowość dwóch foteli przy kominku.
Komentarze (2)
"Nieprzeturlana w biegunowość dwóch foteli przy kominku" - jakieś to bardzo zagadkowe .Co autor miał na myśli?
wszystko
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania