boćki

byłem ołowianym żołnierzykiem

z tornistrem i karabinkiem bez lufy

gniazdowanym przez parę bocianów

w jej ogrodzonym stokrotkami chramie

na zielonej serwetce

 

i za przepierzeniem zsuniętych szaf

gdzie po najwyższym zaklekocie bioder

przysiadała z łabędzią szyją

odwrócona plecami jak owoc

gruszki z martwej natury

 

nieprzeturlana w biegunowość foteli

Następne częściBoćki

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Nuria 24.08.2021
    "byłem ołowianym żołnierzykiem

    z tornistrem i karabinkiem bez lufy

    do gniazdowania przez parę bocianów..." - czegoś tu moim zdaniem brakuje....między karabinkiem bez lufy i ...do gniazdowania.

    Druga strofa prze pię kna !!!!!

    Na razie nie oceniam.
  • Grain 24.08.2021
    dzięki - moim zdaniem nie brakuje łącznika /obiecuję pomyśleć/
  • Grain 24.08.2021
    zmieniam
  • Nuria 24.08.2021
    Grain O, jest lepiej :)...mały chłopczyk z karabinem gniazdowany przez parę boćków/rodziców.
    Daję piątaka i zabieram z sobą ten wiersz / mogę skopiować ?/
  • Grain 24.08.2021
    proszę - miło
  • Grain 24.08.2021
    boćki to także pocałunki
  • Nuria 24.08.2021
    Wiem...wiersz sobie zapisałam :)
  • laura123 24.08.2021
    No, śliczny... 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania