Bossa nova jesiennego deszczu
Deszcz zimny jak blacha
po liściach chrzęszcząc - szeleści
a gdy one niebawem opadną
zacznie spływać strużkami na ziemię -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Teraz wciąż jeszcze pachnie
jamochłonem. Względnie mokradłem
i rozmarynem z roztartym jałowcem
nie wiedzieć czemu przemienionym w miętę
Metalicznie świeży
jak angielskie ziele
usypia gorzkawo
upału prastarym wspomnieniem
Chcąc go zilustrować
wystarczy kolor gencjany
i słodko drapieżna nutka
bossa novy jesieni
Komentarze (10)
Chłodno się zrobiło od deszczu. Ale przyprawiłaś aromatycznie i już cieplej na sercu. Usypiasz i koisz zmysły.
Pozdrawiam sympatycznie
Dziękuję, Słoneczko :)
"Deszcz zimny jak blacha", wrrrrrrrrrrrr, bardzo celne porównanie. Zimna jesień, mam coś na rozgrzewkę, kompilacja o Endżi, straszno-śmieszne, bo to prawda, niestety ?
https://www.youtube.com/watch?v=7PvUpVdASgk
:-D :-D :-D
Buziaki bardzo ciepłe x 4
Dawno nie byłem u Befani. Jak mogłem:)
Masz dar do tekstów, co można by namalować.
Najbardziej→1 i 4:)↔Pozdrawiam:)↔5
Dziękuję niewymownie :)
Nie mam pojęcia o kolorze genejany, jak masz chęć to wyjaśnij, ale wiersz bardzo ładny.
Ciemnoniebieski, przechodzący w fiolet :)
Bardzo serdecznie :)
Podobuje mi się :)
Aha :-) To dobrze :-)
Serdecznie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania