Boże czemu...
Boże czemu patrzysz
Na bezmiar rozpaczy, udręki.
Może w ten sposób
Chcesz doświadczyć grzeszników?
Ale tam cierpią i giną
Z matkami maleńkie, niewinne dzieci.
Dzieci ledwo narodzone
Giną z rąk bestii w ludzkich ciałach
Pozbawionych serca, bestii bez litości.
Boże pomóż mi zrozumieć
Czemu na to pozwalasz?
Czemu ledwo rozpoczęte życie
Ginie w piwnicy pod gruzami.
Chcę wierzyć…
Że to Twój plan i zamysł.
Chcę wierzyć, że te ofiary
Przygarniesz do swojego serca
I w Twoich ojcowskich objęciach
Znajdą ukojenie.
Beztroskie szczęśliwe dzieci
Będą hasać po niebiańskich łąkach
A ofiara ich niewinnego życia
Będzie dla ludzkości Czyśćcem
Niosącym zbawienie.
Komentarze (6)
Dziękuję za ten wiersz. Cała nadzieja w Bogu i modlitwie, bo jako ludzie niewiele możemy zdziałać. Wszędzie dookola śmierć i zniszczenie, bezlitosne zabiajanie. Ludzie przemienili się w bestie. Ukraina, Iran, Strefa Gazy, Liban i wiele, wiele, innych miejsc gdzie ludzie z jakiegoś powodu nie mogą, albo nie chcą żyć w pokoju.
Dziwię się, że w obliczu tych krwawych jatek potrafią się bawić, hucznie świętować, udając że to ich nie dotyczy, że niczego nie zauważają. Oni się świadomie godzą na zło, nawet nie protestując, ani nic kompletnie nie robiąc.
Niestety od zarania dziejów nie było na świecie choćby jednego dnia bez wojen
Będą hasać, a po co im takie wieczbe hasanie.
Jakoś gładko wychodzi to usprawiedliwianie ofiary z dzieci na poczet zbawienia Cudzych oczywista oczywistość. Dziś z głodu umrze
25 000 ludzi w tym 10 000 dzieci. Cudzych więc podziękuj Jezusowi za małą ofiarę dla zbawienia ludzkości. Zamordowanych pod gruzami, w zbrodniczych powstaniu, wśród 250 000 Warszawiaków 70 000 to dzieci. Kogo chciał bóg zbawiać. Po to było to - idźcie i rozmnażajcie się? To bełkot pochwalny zbrodni.
"...beze Mnie nic nie możecie uczynić.” (Jezus)"
Tak się chełpi i przyznaje tym, że i znarli wskutek pielgrzymkowej katastrofy też jego dzieło. Ty, chwaląc go dajesz moralne wsparcje liche, bo jakie może być to morale...
Dla mnie ta wiara jest ważna. Jeśli dla Ciebie nie to Twój problem.
Barmaria
nie mój problem gdyż śmiecisz w tym wypadku pracę innych. Starają się malować swoje emocje środkami stylistycznymu, często uczą się tutaj tego obok takiej kiczowatej ramoty. To jakbyś w fartuchu rzeźnika stanęła po komunikant i na uwagi zareagowała - to wasz problem.
Tu jest szafa na prozę i w niej sporo ciekawych prac.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania