Wirowanie

[Zostań na bramce – dopóki wirowanie nie poprosi o krew.]

 

Włączam pralkę – klub startuje bez biletów.

Szampon podskakuje i jedzie do krawędzi blatu.

Płyn do płukania kiwa głową: znam tę piosenkę.

Dwa – obroty.

Dwa – odbicia.

Cztery – sekundy: łapać czy stać.

Blat pracuje, pralka tłucze wodą o bęben.

Szampon z płynem wchodzą sobie w drogę – blokuję odruch, ręce na krzyż.

Korek cyka o rant.

Diody robią za tani stroboskop.

Stoję w drzwiach, w skarpetkach, z pustym kubkiem.

Kolejny dzień na bramce w tym klubie.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Pulinaaa 5 miesięcy temu

    Tak na pralce?🤭

  • NinjaC 5 miesięcy temu

    Tak, na pralce. Ten klub ma najlepsze wirowanie w mieście.

  • TseCylia 5 miesięcy temu

    Ociec prać! :)
    Fajny tekst.

  • NinjaC 5 miesięcy temu

    Amen, pranie zrobione. Dzięki za dobre słowo.

  • Mona Demona 5 miesięcy temu

    Mógłbyś zostać komentatorem. Fajny tekst.

    PS. Szkoda tylko, że skarpetek nie wyprałeś 😉

  • NinjaC 5 miesięcy temu

    Dzięki! Skarpety zostawiłem - muszą mieć sequel.

  • Mona Demona 5 miesięcy temu

    NinjaC 😅

  • il cuore 5 miesięcy temu

    Trochę tak dawniej, tę uciekającą pralkę można było zatrzymać, szampon jest agresorem.

  • NinjaC 5 miesięcy temu

    Ta, szampon to zakapior.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania