Moje pisarstwo jest niesforne i spontaniczne.Wymyslenie jakiejs sagi kryminalow, na ktora dostane kontrakt w wydawnictwie, zabija mnie metr przed startem.
Pewnie dlatego nie ma mnie na polce w ksiegarni. A czuje ze bym nawet zaslugiwal. Po drobnym doszlifowaniu, jak slusznie prawisz.
Mnie też nie ma i nie będzie, bo się nie umiem rozpychać. Chodzi o detal, który można wyeliminować w miarę szybko. Dwie korekty, tekst na chwilę na bok, potem jeszcze jedna.
Detal, a przyjemniejszy odbiór
Komes hehe - a to dobre. Pozostałym siedmiu miliardom też, a przynajmniej tym, którzy się nad sobą zastanawiają.
Niech zgadnę- przeczytasz coś wyjątkowego i stwierdzasz, że tak to Ty nigdy?
I co z tego. Ty - inaczej.
Jak Canu twierdzi, nie dopracowujesz tekstów i chyba wiem albo domyślam się dlaczego.
Za którymś razem tekst wydaje się miałki i do wyrzucenia. - Przynajmniej ja tak mam.
Dobrze piszesz Komesie. Przede wszystkim nie potrzebujesz wydłużać treści o bzdurne doopisy, wypełniacze treści etc, ale zawierasz swój przekaz w bardzo czytelny i chcesz czy nie poetycki sposób.
Pracuj nad sobą. Chociaż to boli- Wiem to, bo jestem leniem
Czasami pisze teksty na spontanie i zamieszczam je na goraco. Bywaja takze odlozone na kilka dni, potem poprawione.
Na Fb mam wiele absolutnie sytuacyjnych szorcikow, pisanych w telefonie. Rok pracy nad powiescia, pisanie po kilka godzin dziennie... Czytuje te wywiady z pisarzami i dochodze do wniosku, ze ja nawet nie mam co sie tam pchac.
Komentarze (19)
Mężczyźni nie rodzą dzieci, ale wiedzą, co to roztrzaskane serce. Chociaż by zjedli tysiąc kotletów i zwyciężyli w każdej wojnie. - cudo.
Kilka literówek, ale już... trudno.
Komes, jesteś w kapitalnej formie.
Zatrzymujesz czas.
Mega
To bez falszywej skromnosci- nie jest to forma kapitalna. Bedzie mam nadzieje
Dopieszczaj teksty od strony technicznej. Literówki
Ten tekst byl pisany na spontanie. Z kotem na klawiaturze.
No ale świeczek się nie je, tylko tort
Moje pisarstwo jest niesforne i spontaniczne.Wymyslenie jakiejs sagi kryminalow, na ktora dostane kontrakt w wydawnictwie, zabija mnie metr przed startem.
Pewnie dlatego nie ma mnie na polce w ksiegarni. A czuje ze bym nawet zaslugiwal. Po drobnym doszlifowaniu, jak slusznie prawisz.
Mnie też nie ma i nie będzie, bo się nie umiem rozpychać. Chodzi o detal, który można wyeliminować w miarę szybko. Dwie korekty, tekst na chwilę na bok, potem jeszcze jedna.
Detal, a przyjemniejszy odbiór
Te, bo zaraz karne pompki będziesz robił są takie teksty
Za* autodebil
Kim To sie kogo tyczy?
Komes - Króla Canula
Kim, spamerko cichaj
Akurat tutaj się z Kim zgodzę, signore Canulaso. Żebyś Ty nie wydał zbioru opowiadań, to woła o pomstę do nieba!
Kto odbierze pędzlowi już raz nabrane farby?
Boskie. Codzienne. Szczere, twarde, a jednak jakby nieco miększe.
pokazałeś niepewność ludzi przy zderzeniu z czymś wielkim i pięknym.
Podświadoma metafora na Twój strach przed wydawnictwami?
Pozdrówka
Moze nie strach. Mam umysl tak rozbuchany, ze... Sam nie wiem. Sprawia mi klopot samoocena.
Komes hehe - a to dobre. Pozostałym siedmiu miliardom też, a przynajmniej tym, którzy się nad sobą zastanawiają.
Niech zgadnę- przeczytasz coś wyjątkowego i stwierdzasz, że tak to Ty nigdy?
I co z tego. Ty - inaczej.
Jak Canu twierdzi, nie dopracowujesz tekstów i chyba wiem albo domyślam się dlaczego.
Za którymś razem tekst wydaje się miałki i do wyrzucenia. - Przynajmniej ja tak mam.
Dobrze piszesz Komesie. Przede wszystkim nie potrzebujesz wydłużać treści o bzdurne doopisy, wypełniacze treści etc, ale zawierasz swój przekaz w bardzo czytelny i chcesz czy nie poetycki sposób.
Pracuj nad sobą. Chociaż to boli- Wiem to, bo jestem leniem
"Nudził bardzo. Udawała, że słucha" - git
" lub będzie szukala nadal" - szukała*
" Lecz co mi zalezy" - zależy*
"Właśnie- carpe" - spacji brakło
Refleksyjne, szorstkie, z akcentem na detale, podpinam się pod poprzedników, fajny klimat, masz ciekawe pióro.
Czasami pisze teksty na spontanie i zamieszczam je na goraco. Bywaja takze odlozone na kilka dni, potem poprawione.
Na Fb mam wiele absolutnie sytuacyjnych szorcikow, pisanych w telefonie. Rok pracy nad powiescia, pisanie po kilka godzin dziennie... Czytuje te wywiady z pisarzami i dochodze do wniosku, ze ja nawet nie mam co sie tam pchac.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania