Buraki
Ugotuję dzisiaj barszcz.
Drewnianą wezmę deseczkę,
do ręki ostry nóż.
Najpierw buraki obiorę,
teraz będę je kroić,
czerwony leje się sok,
skapuje z moich palców,
pozostawiają ślady.
Zupa dziś na obiad będzie,
rodzina przyjdzie,
może znajomych zaproszę.
Wszyscy się na barszcz już cieszą,
nie chcę ich rozczarować,
lecz to wcale nie buraki,
ja rzepę przecież kroję.
A na moich dłoniach... Krew?
Komentarze (21)
Wiedziałam! Trzeba było nie bujać w obłokach, jak warzywa cięłaś, może byś się nie skaleczyła :c
Teraz serio. Nie jest to może moje twoje ulubione dzieło, ale w jakiś sposób się w nim odnajduję - mam wrażenie, że podmiot liryczny chce się odciągnąć od tego, co go dręczy codziennymi czynnościami. Tylko, że problemy nie znikają, a unikane wychodzą na wierch w najmniej spodziewanych momentach - na przykład przy gotowaniu barszczu ;)
Ja nie cięłam tych warzyw, tylko przyjaciółka i się nie skaleczyła xD ale ten sok taki mi pomysł podsunął. Nie jest to również mój ulubiony wiersz, ale cieszę się, że się w nim odnalazłaś. :D Dziękuję ;)
Podobało mi się zaskakujące zakończenie. Bez rymów wyszło poważniej, bo rymy same w sobie dałby efekt luźnej atmosfery szykowania barszczu i efekt zaskoczenia byłby mniejszy, 5 :)
Dziękuję Neuro. ;)
Jak to miło, że nie tylko we mnie buraki i barszcz wzbudzają krwawe skojarzenia. :D A im barszcz czerwieńszy, tym lepszy... Świetnie to zbudowałaś, bardzo dobre to zakończenie, 5. :)
Dziękuję uprzejmie alfonsyno. ;D
Znowu życie podpowiedziało scenariusz? świetna końcówka, 5 :)
Tak ;D Dziękuję uprzejmie Karolko. ;)
Super :) 5:)
Dziękuję bardzo Ritha. ;D
Aj, polała się krew :D 5 :D
Ano, polała ;) Dzięki candy :D
Zapraszamy do głosowania! Bęc: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
Zakończenie daje do myślenia... Trochę mnie zaskoczyło. Fajny pomysł, dam 5 :)
A dziękuję bardzo Billie. ;)
Tak czułam, że doprowadzisz do takiego zakończenia. W znaczeniu dosłownym nawet mnie śmieszy, bo ile razy krojąc coś lub ścierając na tarce nie rozcięliśmy sobie rąk? A innych interpretacji narodziło się w mojej głowie kilka, z czego raczej jedna mniej wesoła od drugiej. W każdym razie zostawiam 5 :)
Dziękuję bardzo Rasiu. :D Cieszę się, że znalazłaś kilka możliwych interpretacji.
Hm... ciekawy wiersz, pomysł, zakończenie. Jeśli traktować to jako humoreskę, bardzo fajna, jeśli jako wiersz, nie ma tutaj wyraźnego rytmu, można się lekko pogubić. Mam takie wrażenie, że niekiedy wersy się przedłużają, niekiedy są ucięte, choć może specjalnie... Tak, wzięłabym to raczej z przymrużeniem oka, jako humoreskę :) Pozdrawiam Cię serdecznie! :)
Dziękuję bardzo i również pozdrawiam. ;D
Ehh te buraki... zdradzieckie świnie... 5
:D taa xD Dziękuję Ci :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania